POLECAMY
Głośny skandal w latach 30. opisywały tutejsze gazety – pewnego wieczoru na ulicach naszego miasta strażnicy celni urządzili sobie strzelaninę...
Przechodzący ulicą Polną dwaj pracownicy straży celnej urządzili wielki skandal, o którym mówiło potem całe miasto. Przybyłego na miejsce awantury policjanta jeden ze strażników-skandalistów uderzył kolbą rewolwerową po głowie. Widząc tę dziką rozprawę z policjantem, przechodzący ulicą Polną obywatel Boczkowski (mieszkający przy ulicy Nowy Świat) wszczął alarm. Wtedy strażnicy rzucili się także na niego i dotkliwie pobili. Po rozprawie z panem Boczkowskim awanturnicy udali się na ulicę Częstochowską, a stamtąd dalej na Szlachecką, strzelając bez przerwy z rewolwerów. Ta niespodziewana kanonada rewolwerowa trwała na ulicach przez dłuższy czas. Przechodząca publiczność uciekała w panicznym strachu i chowała się w bramach. Przybyłemu na odgłos strzałów patrolowi policyjnemu z wielkim trudem udało się rozbroić awanturników i odprowadzić ich do komisariatu.
Judyta Kokoszkiewicz
24@bialystokonline.pl
Aktualności 18:40
Kultura i Rozrywka 17:00
Sport 17:00
Kryminalne 16:20
Sport 16:15
Kultura i Rozrywka 15:00
Kryminalne 14:20
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji