POLECAMY
Duma Podlasia w meczu otwierającym sezon 2026/2027 zaprezentowała się przeciętnie, ale najważniejszy cel osiągnęła. Żółto-Czerwoni pokonali na Chorten Arenie Koronę Kielce 1:0, a gola na wagę zwycięstwa zdobył w końcówce starcia Nik Prelec.
Do przerwy bez goli i bez werwy Jagiellonia latem się osłabiła, a Korona wzmocniła - tak można w skrócie podsumować dotychczasowe okienko transferowe w wykonaniu obu klubów. Mimo wszystko faworytem sobotniego spotkania byli Białostoczanie, aczkolwiek pierwszy strzał w meczu, już w 3. minucie, oddali Złocisto-Krwiści, jednak próba gości z obrębu szesnastki została zablokowana. Jaga odpowiedziała główką Kajetana Szmyta, z którą bez problemu poradził sobie Xavier Dziekoński, po czym na uderzenie zza pola karnego zdecydował się nowy nabytek Korony - Patrik Hellebrand - ale strzał Czecha został wyblokowany. W kolejnych fragmentach starcia nie działo się zbyt wiele. Oglądaliśmy sporo walki i gry w środku pola, choć optyczną przewagę cały czas posiadali podopieczni Jacka Zielińskiego. Ciekawie zrobiło się dopiero w 35. minucie, kiedy to po centrze Jesusa Imaza groźnie główkował Youssuf Sylla. Niestety ostatecznie Żółto-Czerwoni mieli z tej akcji tylko rzut rożny. Pod koniec pierwszej połowy niecelnie z woleja huknął jeszcze Norbert Wojtuszek, z rzutu wolnego w mur trafił Błanik i to by było na tyle. Na przerwę oba zespoły zeszły więc przy bezbramkowym remisie. Debiutant bohaterem Po zmianie stron Jagiellonia nadal nie prezentowała formy oczekiwanej przez kibiców, natomiast Korona robiła swoje. W 56. minucie minimalnie pomylił się Błanik, potem celnie, choć bez mocy, uderzył Mosór, po czym w końcu do głosu doszła Duma Podlasia. Niestety Dawid Drachal z 17. metra, mimo ogromnej przestrzeni wokół siebie, posłał futbolówkę ponad poprzeczką. Ta akcja wyraźnie napędziła gospodarzy, bo już kilkadziesiąt sekund później swoją szansę miał też Sergio Lozano, lecz próbę Hiszpana z ostrego kąta Xavier Dziekoński wybronił, a po chwili celnym strzałem zza szesnastki popisał się Wojtuszek, jednak znów na posterunku był bramkarz Korony. Później widzieliśmy jeszcze kolejne uderzenie Lozano, niestety zablokowane. Wydawało się więc, że Żółto-Czerwoni obudzili się zbyt późno i ostatecznie czasu na zdobycie gola nie starczy, lecz stało się inaczej. W 89. minucie ambitnie grający Lozano wślizgiem dograł piłkę do Nika Preleca, a ten z najbliższej odległości zapakował futbolówkę w zasadzie do pustej bramki i Jaga rzutem na taśmę zgarnęła cenne trzy punkty. Jagiellonia Białystok - Korona Kielce 1:0 (0:0) Bramka: Nik Prelec 89 Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Kamil Jóźwiak (61' Rodrigo Conceicao), Taras Romanczuk, Jesus Imaz (86' Dimitris Rallis), Dawid Drachal (74' Sergio Lozano), Kajetan Szmyt (86' Jeremy Agbonifo) - Youssuf Sylla (61' Nik Prelec) Korona Kielce: Xavier Dziekoński - Hubert Zwoźny, Kostas Sotiriou, Ariel Mosór, Marcel Pięczek - Wiktor Długosz, Patrik Hellebrand (90' Morgan Faßbender), Tamar Svetlin (84' Kamil Jakubczyk), Simon Gustafson (67' Martin Remacle), Dawid Błanik (84' Konrad Ciszek) - Mariusz Stępiński (67' Daniel Bąk) Żółta kartka: Patrik Hellebrand (Korona Kielce). Liczba kibiców: 18 832
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 16:51
Nauka 10:00
Sport 2026.07.24 21:03
Aktualności 2026.07.24 17:00
Kultura i Rozrywka 2026.07.24 16:00
Sport 2026.07.24 15:30
Kryminalne 2026.07.24 15:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji