POLECAMY
Większość Polaków nadal uważa, że długi należy spłacać, ale przekonanie to nie jest już tak powszechne jak jeszcze dekadę temu. Najnowszy raport „Moralność finansowa Polaków 2026” pokazuje, że rośnie liczba osób mających wątpliwości w tej kwestii. Nie zmienia się natomiast jedno – od lat najczęściej usprawiedliwianym sposobem unikania spłaty zobowiązań pozostaje praca na czarno.
Choć dla zdecydowanej większości Polaków spłata zobowiązań nadal jest moralnym obowiązkiem, najnowsze badania wskazują, że ta zasada przestaje być tak jednoznaczna jak kiedyś. Z raportu „Moralność finansowa Polaków 2026”, przygotowanego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, wynika, że obecnie 88 proc. badanych uważa, iż długi należy oddawać. Jeszcze rok wcześniej było to 91 proc., a dziesięć lat temu aż 97 proc. Eksperci zwracają uwagę nie tyle na sam wynik, ile na kierunek zmian. Coraz więcej osób nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o moralny obowiązek spłacania zobowiązań. W ciągu dekady odsetek niezdecydowanych wzrósł z 1 do 8 proc. - Należy zwrócić uwagę, że jeszcze w 2016 r. z poglądem, że oddawanie długów jest obowiązkiem moralnym, zgadzało się 97 proc. Polaków. Analizując ten rozkład opinii z perspektywy czasowej, dostrzegamy postępującą erozję tej ogólnej normy. Większość Polaków nadal uznaje oddawanie długów za obowiązek moralny, ale ta norma stopniowo traci jednoznaczność – podkreśla Agnieszka Kozioł, dyrektor Departamentu Badań i Analiz ZPF. Młodzi częściej mają wątpliwości Badanie pokazuje, że sceptyczne podejście do obowiązku spłaty długów częściej prezentują osoby młode, zwłaszcza w wieku od 18 do 29 lat. Są to często osoby, które same miały problemy ze spłatą zobowiązań lub negatywnie oceniają działanie instytucji finansowych. Niepokojąco wyglądają również dane dotyczące zadłużenia młodych dorosłych. Według Krajowego Rejestru Długów w ciągu ostatnich pięciu lat zadłużenie osób w wieku 18–29 lat wzrosło niemal trzykrotnie, mimo że łączne zadłużenie wszystkich konsumentów w Polsce spadło. Jak zauważają eksperci, młodzi zalegają nie tylko ze spłatą pożyczek czy kredytów. Coraz częściej pojawiają się również nieuregulowane alimenty, mandaty za jazdę bez biletu czy zobowiązania przejęte przez fundusze skupujące długi. Praca na czarno wciąż najczęściej usprawiedliwiana Autorzy raportu od 11 lat badają również, jakie zachowania związane z unikaniem odpowiedzialności finansowej Polacy są skłonni usprawiedliwiać. Na pierwszym miejscu niezmiennie znajduje się praca na czarno podejmowana po to, by uniknąć zajęcia części wynagrodzenia przez komornika. Takie działanie usprawiedliwia 58 proc. respondentów.Ponad połowa badanych nie widzi również większego problemu w płaceniu gotówką bez rachunku, aby uniknąć podatku VAT, oraz w przepisywaniu majątku na członków rodziny w celu ochrony go przed wierzycielami. Co ciekawe, niemal co trzeci respondent przyznaje, że nie miałby oporów przed zatrzymaniem nadwyżki pieniędzy otrzymanej przez pomyłkę kasjera. Skąd bierze się przyzwolenie? Eksperci zwracają uwagę, że za częścią takich postaw stoi brak zaufania do instytucji zajmujących się odzyskiwaniem należności. Wielu respondentów tłumaczy usprawiedliwianie niektórych zachowań przekonaniem o nieuczciwych praktykach komorników czy firm windykacyjnych. - Za decyzją o unikaniu spłaty bardzo często stoi nie zła wola, lecz pewna nieufność wobec instytucji finansowych – mówi Karina Poznańska, dyrektor departamentu komunikacji, marketingu i ESG EOS Poland. Raport pokazuje więc, że choć obowiązek oddawania długów nadal pozostaje jedną z podstawowych norm społecznych, jej siła stopniowo słabnie. A to może mieć znaczenie nie tylko dla wierzycieli, ale także dla całej gospodarki opartej na wzajemnym zaufaniu i odpowiedzialności finansowej.
JK
24@bialystokonline.pl
Aktualności 12:00
Kultura i Rozrywka 11:40
Kryminalne 11:10
Praca 11:00
Biznes 10:30
Aktualności 09:47
Nauka 09:27
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji