Jak optycznie wydłużyć nogi i ukryć niedostatki? [WIDEO]

2016.02.03 17:29
Rosnąca na łydce koniczyna, wielkie dzieła zniszczone przypadkowo przez sprzątaczki i różne ludzkie dziwactwa. Brzmi intrygująco? Galeria Arsenał otwiera nowy rok dwiema mocnymi wystawami.
Jak optycznie wydłużyć nogi i ukryć niedostatki? [WIDEO]
Fot: Anna Dycha
Karolina Breguła podczas oprowadzania kuratorskiego po wystawie

Pierwsza z ekspozycji prezentuje prace Karoliny Breguły, w których artystka zastanawia się nad szczerością politycznego i społecznego zaangażowania twórców i próbuje dostrzec użyteczną wartość sztuki.

Fasadowe zaangażowanie

Tytuł wystawy "Remont, słowo wstrętne jak karaluch" pochodzi z wideo "Zupa". Jego bohaterami są artyści, którzy boją się zaangażowania w rewolucję dziejącą się tuż obok. Breguła pyta: czy polityczne i społeczne zaangażowanie artystów jest z góry skazane na porażkę?

- Ta praca dotyka fasadowego zaangażowania - wyjaśnia artystka. Dodaje, że tytuł wystawy nawiązuje do "Szewców" Witkacego, w których padają słowa: "Nie wierzę już w żadną rewolucję. Samo słowo wstrętne jest jak karaluch (...)".



Artystka prezentuje też fotografie z cyklu "Historie sztuki", w którym porusza temat słynnych przypadków zniszczenia dzieł sztuki. Na pierwszym zdjęciu przypomina pracę Josepha Beuysa "Fettecke" (artysta w narożniku sali ASP w Düsseldorfie umieścił... bryłę masła, którą sprzątnięto). Na swoim zdjęcia Breguła bryłę masła wkłada... pod pachę mężczyzny. Nawiązuje też do pracy Martina Kippenbergera - sprzątaczka wyczyściła "ślad po wyschniętej deszczówce", a także do zniszczenia pracy "La nona ora" Maurizia Cattelana (papieża Jana Pawła II przygniata meteoryt) w warszawskiej Zachęcie.

Koniczyna na łydce i robienie hałasu

Na wystawie można obejrzeć też inne wideo. "Cukiernica" powstała podczas kilkumiesięcznego pobytu we Florencji.

- Obcowanie z dziełami sztuki w takim natężeniu tak mnie przytłoczyło, że musiałam unicestwić atrakcyjną cukiernicę - wyjaśnia artystka.

Drugi film to "Obraza", który pokazuje, że ograniczenia mogą stać się motorem postępu. Zakaz hodowania... koniczyny na łydce (Breguła nie ukrywa gombrowiczowskich inspiracji) zachęca innych do takiej inicjatywy.

Ciekawostką jest zbiór przedmiotów - praca powstała w Arsenale. To "instrumenty do robienia hałasu", które Breguła zebrała w pracowniach artystów. Rzeczy niepotrzebne, resztki po produkcji prac.

- Można je wypożyczyć, by zabrać na demonstrację i zrobić duży hałas - zachęca Breguła.

Szlakiem dziwactw

Na drugiej wystawie możemy obejrzeć prace mieszkającej w Warszawie rzeźbiarki - Zofii Gramz.

- Tytuł "Po co to komu" nawiązuje do często słyszanych haseł wypowiadanych przez osoby nieinteresujące się sztuką. W tych pracach próbuję na to odpowiedzieć. Pokazuję różne dziwactwa, które dla bohaterów moich rysunków mają sens. Przedstawiam ludzi jako zbiór dziwaków podzielonych na różne grupy - wyjaśnia artystka.

Charakterystyczne czarno-białe realizacje tuszem na papierze są pełne czarnego humoru, ironii, ale przede wszystkim wrażliwości na absurdy codziennego życia. Ekspresyjne prace Gramz stanowią komentarz otaczającej rzeczywistości, reakcję na zalewający nas przekaz medialny dotyczący każdej sfery ludzkiego życia.

Rysunki pogrupowane są w kąciki. I tak w "Kąciku mitomańskim" artystka przedstawia człowieka chodzącego na kursy kreatywności, kierującego swoim życiem (za kierownicą auta) i odciskającego dłonie na trotuarze. W kąciku "Świat mody i urody" radzi, "jak optycznie wydłużyć nogi i ukryć niedostatki" oraz prezentuje modę inspirowaną Polską. Mamy też inne kąciki, np. "Mam talent", "Ludzie sztuki i teatru" oraz "Świadomy konsument". Wszystkie rysunki są prześmiewcze, zaskakujące, trzeba je oglądać czytając podpisy.

Nie brakuje wideo. Pierwszy film "Po co to komu" Gramz stworzyła specjalnie na białostocką wystawę i zebrała w nim profesje (pianista, malarz, piłkarz, bokser, striptizerka), które budzą różne emocje. Drugi - "Zdrowie i trzeźwość" - może kojarzyć się z pijacką wizją, pokazywany był w warszawskim pustostanie.



Wystawy można oglądać do 3 marca, czynne są od wtorku do niedzieli w godz. 10.00-18.00 (w czwartek wstęp wolny). Patronujemy ekspozycjom.

Anna Dycha
anna.d@bialystokonline.pl
1229 osób online
Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2024 BiałystokOnline Sp. z o.o.
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39