Jak reagowała branża mody na pandemię?

2022.12.14 15:30
Ostatni czas był trudny w wielu wymiarach. Przez prawie dwa lata musieliśmy zmagać się z pandemią COVID-19, co zupełnie odmieniło nasze życie. Praca zdalna, zamknięte lokale, noszenie maseczek i wiele innych zwyczajów spowodowało, że musieliśmy także przeorganizować swój styl życia. Jak branża mody na to zareagowała?
Jak reagowała branża mody na pandemię?
Fot: Pixabay.com/Zdjęcie ilustracyjne

Moda to nie tylko ubranie. To cała filozofia, styl, obyczaje, które reagują na bieżąco na to, co dzieje się na świecie.

Jak mówią projektanci mody w czasie pandemii zrobili zwrot ku przede wszystkim ubraniom wygodnym, które śmiało można było założyć na firmowe spotkanie "zoomowe" podczas pracy zdalnej. Wielu z nich także znalazło czas na to, by wrócić do swoich starych, odłożonych "na kiedyś" projektów. Branża mody zdecydowanie zwolniła, pokazy odbywały się za pomocą internetu, bez udziału widowni. Co paradoksalnie pobudzało kreatywność projektantów, bowiem nieraz kamery wychwytywały szczegółu ubioru, na które nikt w "normalnych" warunkach nie zwróciłby uwagi.

Ponadto firmy odzieżowe prześcigały się wręcz w tworzeniu indoorowych ubrań. Dresy - to był nowy uniform codziennego życia. Miało być ciepło, miękko i komfortowo. Również dzięki przemianom obyczajowym, domy mody postawiły na kolekcje tzw. unisex. Pandemia wymogła na wszystkich pewną oszczędność, stąd też ubrania miały pasować dla wszystkich osób, niezależnie od płci.

Dokonał się też wielki zwrot ku bardziej ekologicznym formom produkcji ciuchów. Powstawały ubrania z recyklingu, na nowo odkryto zalety second-handów. Powrócono do naturalnych tkanin, otwierały się także małe, niszowe manufaktury. Wszystko po to, by odnaleźć się w nowych, ryzykownych czasach.

Obecnie powoli wracamy do "normalności". Jednak czekają nas nowe wyzwania: inflacja, kryzysy, wojna. Czy na pewno da się wrócić do dawnego życia? Projektanci mody znów mogą "szaleć" z kreacjami, jednak w głowach ludzi chyba wciąż pozostaje strach i niepewność. Są to silne emocje, które z jednej strony mogą paraliżować, z drugiej jednak być motorem do dalszych zmian i lepszego życia.

Anna Kulikowska
anna.kulikowska@bialystokonline.pl

1219 osób online
Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2024 BiałystokOnline Sp. z o.o.
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39