Jurowiecka kiedyś i dziś. "Białostocki Manhattan" i prawdziwa kraina kontrastów! [ZDJĘCIA]

2024.04.27 08:41
Ulica Jurowiecka odegrała kluczową rolę w rozwoju Białegostoku. Przystańmy dziś w biegu i rozejrzyjmy się po okolicy. Jak zmieniła się ulica na przestrzeni lat? Co oferuje spacerowiczom? Czy znajdziemy tu interesującą architekturę? Jakich najciemniejszych kart historii Białegostoku była świadkiem? Zapraszamy na spacer ulicą Jurowiecką.
Jurowiecka kiedyś i dziś. "Białostocki Manhattan" i prawdziwa kraina kontrastów! [ZDJĘCIA]
Fot: Redakcja
Nazwa ulicy związana jest z jej biegiem, tędy prowadził trakt do Jurowiec

Ulica Jurowiecka jest jedną z głównych arterii naszego miasta. Codziennie wije się po niej długi sznur pojazdów, a chodnikami spieszą przechodnie. Niezależnie od tego czy Jurowiecka jest celem podróży, czy tylko kolejnym etapem zaplanowanej trasy - warto się zatrzymać. Dlaczego?

To prawdziwa kraina kontrastów. Z jednej strony pierzeja kamienic poprzecinana gęstą, PRL-owską, zabudową blokową. I starsze panie sprzedajace różności przy biurowcu, od kwiatów po używane buty. Z drugiej nowoczesne, wysokie budownictwo mieszkaniowe z wieloma punktami gastronomiczno-usługowami, galerią handlową i hotelem górującym nad Rzeką Białą. Istne zderzenie dwóch światów!

Spacerując wzdłuż ulicy nie sposób nie zauważyć pustych placów, pustostanów, reliktów architektury handlowej wczesnych lat 90-tych. Bliżej Ronda Faustyny Kowalskiej napotkamy starą zabudowę poprzemysłową, w której dzisiaj zagramy w kręgle, modernistyczny gmach mieszczący siedzibę PZŁ, różne pawilony usługowo-handlowe wzniesione w niezidentyfikowanym stylu i kilka ostańców w postaci zabytkowych kamienic. Zabudowa drugiej strony ulicy to nowoczesne, powtarzające się formy. Szkło, ciągnące się wzdłuż budynków linie balkonów, biel elementów konstrukcyjnych, odbijające się w szybach głęboko granatowe niebo z pięknymi cumulusami.

Czy to wszystko? Oczywiście że nie! W jednej chwili możemy schronić się przed zgiełkiem miasta po drugiej stronie apartamentowców na niedużej alei biegnącej wzdłuż Rzeki Białej. Niestety na drugi jej brzeg dostaniemy się dopiero przy galerii Jurowieckiej.

"Spotkamy się na Jurowieckiej"

Niezależnie czy chcemy wybrać się na duże zakupy do galerii, pójść do kina, czy spotkać się ze znajomymi na kulinarnych podróżach, Jurowiecka jest miejscem spotkań. Szeroka gama sieciówek w galerii przyciąga kupujących przez cały tydzień. Parterowe lokale gastronomiczne, mieszczące wzdłuż linii apartamentowców, nęcą przechodniów zapachami. Doświadczymy tu kuchni tureckiej, meksykańskiej, włoskiej, japońskiej i regionalnej. Handel i usługi? Kupimy tu pięknie brzmiące stereo, dobre wino z najdalszych zakątków świata, wyregulujemy gitarę u lutnika, a na koniec pójdziemy do fryzjera. Wieczorami, szczególnie w weekendy ulica się zagęszcza. Młodzi ludzie upodobali sobie to miejsce spotkań. Często właśnie tutaj zaczyna się wieczór pełen wrażeń.

Mieszkanie przy arterii

Na przestrzeni lat Jurowiecka zmieniała swój charakter. Zawsze odgrywała ważną rolę komunikacjno-społeczną. Z zatłoczonej, jednopasmowej uliczki rozrosła się do roli kręgosłupa komunikacyjnego Białegostoku. Wieloletni mieszkańcy musieli przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Mieszkają tu raczej "odkąd pamiętają". W podwórkach od strony ul. Ciepłej zachowały się drzewa i zieleńce, zgiełk jest umiarkowany. Po drugiej stronie ulicy wybudowano 10-cio piętrowe apartamentowce. Liczba mieszkań w każdym z nich przekracza setki. Lokatorzy mijają się w windach, wymieniając grzecznościowe "dzień dobry", często zupełnie się nie znając. Lokatorzy są raczej młodzi, bywa bardzo głośno. Pewna część apartamentów przeznaczona jest na krótkoterminowy wynajem. Istotną grupę mieszkańców stanowią młode rodziny z dziećmi. Spacerując aleją nad Rzeką Białą z placów zabaw dobiegają odgłosy dziecięcych swawoli.

Mieszkanie przy arterii

Jurowiecka to nie tylko galeria, stadion, rynek, stara zabudowa, apartamenty i kontrast tego co uporządkowane, z tym czego jeszcze nie uporządkowano. Spacerując po Jurowieckiej można zadać sobie pytanie, czy ten miszmasz nie jest wielowymiarowym odzwierciedleniem kultury naszego Podlasia? To miejsce to kawał historii, a historia to ludzie. Ludzie którzy tu żyli, mieszkają i pracują obecnie, a jutro przyjadą na pizzę hulajnogą elektryczną z innej części miasta.

Burzliwa historia ulicy Żydów

Jurowiecka usytuowana jest na terenie gruntów wsi Bojary włączonych w XVIII w. i XIX w. oraz gruntów wsi Białostoczek, włączonych do miasta Białystok w XIX w. Według wykazu ulic i placów zatwierdzonego przez Tymczasowy Komitet Miejski 17 kwietnia 1919r. dotychczasowa ulica "Pocztowa" zostaje zastąpiona "Jurowiecką" na cały okres 20-lecia międzywojennego. Podczas okupacji wraca niemieckie "Post", a od zakończenia wojny aktualna do dziś "Jurowiecka".

Historia ulicy sięga czasów przedwojennych, gdy Białystok był centrum przemysłowym. Jurowiecka była wówczas ważnym miejscem dla Żydów, którzy zamieszkiwali tę okolicę i przyczynili się do rozwoju przemysłu i tkactwa. Na 107 tys. Białostoczan, Żydzi stanowili ponad 40 tys. Nadeszła II wojna światowa, a wraz z nią czas traumatycznych wydarzeń. Ulicę Jurowiecką zamknięto i włączono do obszaru getta otaczając jego obszar niecałego kilometra kwadratowego wysokim płotem zwieńczonym drutem kolczastym. Bramą getta przy ulicy Fabrycznej prowadzono tysiące Żydów w ich ostatnią drogę do Treblinki. 16 sierpnia 1943 na ulicy Jurowieckiej ludność żydowska rozpoczęła drugie, największe po powstaniu w Warszawie, powstanie w getcie białostockim. Zakończyło się ono klęską powstańców. Po likwidacji getta teren niemal w całości zrównano z ziemią.

Ubierał się tam cały Białystok!

Po II wojnie światowej ulica nadal pozostawała ważnym ogniwem społeczności. Okres komunistyczny przyniósł zmiany urbanistyczne, w tym budowę nowych bloków mieszkalnych. Znajdował się tu stadion i pierwsza w historii Białegostoku, jedna z największych wówczas w Polsce hala sportowa Jagiellonii. W latach 90. XX wieku, po transformacji ustrojowej, Białystok zaczynał ewoluować w nowym kierunku.
Modernizm międzywojenny kojarzył się w Polsce wyłącznie z uciskiem socrealistycznym, prostymi bryłami, szarą codziennością. Wiele z tych budynków nie przetrwało próby czasu, co było niejednokrotnie tematem rozważań o ochronie architektury z tego okresu Białegostoku i innych miast.

Budynek hali rozebrano w 2008 roku, a ostatnie zakupy na stadionowym bazarze otwartym w 1997r. zrobiliśmy we wrześniu 2008. Oferowano tam owoce i warzywa, odzież, artykuły gospodarstwa domowego, usługi rzemieślnicze. Ubierał się tam cały Białystok! W budynku dzisiejszej kręgielni miesił się klub "Fabryka", tam również odbywały się koncerty i wydarzenia kulturalne. W mgnieniu oka wystrzeliły w niebo lśniące apartamentowce, Galeria Jurowiecka, Kino Helios, Hotel Ibis a w 2019 zakończono przebudowę ulicy Jurowieckiej do dzisiejszego kształtu.

Redakcja

1502 osób online
Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2024 BiałystokOnline Sp. z o.o.
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39