POLECAMY
Andrzej Poczobut, polsko-białoruski dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białorusi, ponownie jest na Białorusi. We wtorek 8 września przekroczył polsko-białoruską granicę, a kilka godzin później poinformował w mediach społecznościowych, że dotarł do Grodna.
Jego powrót nastąpił zaledwie kilka miesięcy po uwolnieniu z białoruskiego więzienia. Wiosną Poczobut został zwolniony w ramach międzynarodowej akcji dyplomatycznej. Po przyjeździe do Polski przez pewien czas planował związać swoją przyszłość z Białymstokiem, gdzie miał zamieszkać i kontynuować działalność na rzecz demokracji na Białorusi oraz obu społeczności – polskiej i białoruskiej. Ponad pięć lat w białoruskim więzieniu Andrzej Poczobut przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych białoruskich więźniów politycznych. Za działalność dziennikarską i sprzeciw wobec reżimu Aleksandra Łukaszenki został skazany przez białoruski sąd na osiem lat więzienia o zaostrzonym rygorze za zarzuty określane przez władze jako „przestępstwa polityczne”. W białoruskich więzieniach spędził ponad pięć lat. W tym czasie w Polsce, a szczególnie w Białymstoku, wielokrotnie organizowano akcje solidarnościowe i demonstracje, których uczestnicy domagali się jego uwolnienia. 28 kwietnia 2026 roku Poczobut odzyskał wolność. Został uwolniony w ramach międzynarodowej akcji dyplomatycznej i po opuszczeniu Białorusi przyjechał do Polski. Białystok miał być jego nowym domem W czerwcu Poczobut przyjechał do Białegostoku. Miasto nie było mu obce – od wielu lat współpracował z jego władzami oraz białostockim oddziałem Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. Poczobut jest Polakiem urodzonym na Białorusi. Jest członkiem Związku Polaków na Białorusi i od lat podkreśla swoją podwójną – polską i białoruską – tożsamość. Jako dziennikarz współpracował zarówno z mediami polskimi, jak i białoruskimi. Angażował się także w działania na rzecz polskiej diaspory na Białorusi oraz białoruskiej mniejszości w Białymstoku i regionie. Po przyjeździe do miasta pojawiła się możliwość, by Białystok stał się jego stałym miejscem zamieszkania. Pod koniec lipca Poczobut podpisał wniosek o wynajęcie mieszkania z zasobów Komunalnego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. – Dziękuję prezydentowi Tadeuszowi Truskolaskiemu za zaproszenie mnie do Białegostoku. Stąd będzie mi o wiele łatwiej kontynuować pracę na rzecz demokracji na Białorusi, ale też na rzecz Białegostoku i mniejszości białoruskiej tu mieszkającej - mówił wówczas. Procedura przyznania mieszkania miała przebiegać szybciej niż w standardowych przypadkach. Miało to być możliwe ze względu na szczególne zasługi Poczobuta oraz zapisy Aktu Założycielskiego spółki KTBS. – Cieszę się też, że nasze miasto zyska nowego, tak wybitnego obywatela – powiedział prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. W 2026 roku Poczobut otrzymał również z rąk wojewody podlaskiego Kartę Polaka. Od początku zapowiadał powrót Choć planował zamieszkać w Białymstoku, Poczobut nie ukrywał, że chce wrócić na Białoruś. Zapowiadał, że zrobi to we wrześniu. Powodem były przede wszystkim jego związki z rodzinnym Grodnem oraz rodzina, która pozostała na Białorusi. Poczobut podkreślał, że mimo doświadczeń związanych z wieloletnim uwięzieniem Białoruś wciąż pozostaje miejscem, z którym jest najmocniej związany. We wtorek 8 września Poczobut przekroczył polsko-białoruską granicę. Tym samym zrealizował zapowiadaną wcześniej decyzję o powrocie do kraju. Jeszcze tego samego dnia zamieścił na swoim profilu na Facebooku zdjęcie, z którego wynikało, że dotarł już do Grodna. Poczobut ma zamiar spotkać się z działaczami Związku Polaków na Białorusi. Jego powrót ma więc nie tylko wymiar osobisty. Od lat pozostaje zaangażowany w działalność na rzecz polskiej mniejszości na Białorusi oraz demokratycznych przemian w tym kraju.
Agnieszka Nowak
24@bialystokonline.pl
Aktualności 11:00
Kultura i Rozrywka 10:00
Sport 09:59
Aktualności 09:30
Praca 09:00
Sport 08:41
Kultura i Rozrywka 08:10
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji