POLECAMY
Wczoraj, około godz. 20.00, strażników patrolujących ul. Kraszewskiego zatrzymał mężczyzna i poinformował, że z mieszkania w bloku przy ul. Kraszewskiego 10 wydobywa się dym i czuć spaleniznę.
Dym opanował już klatkę schodową, drzwi do mieszkania, z którego się wydobywał były zamknięte, a ze środka nie dochodziły żadne odgłosy. Na szczęście znajdowało się na pierwszym piętrze, a okno do niego było uchylone. Z uwagi na zagrożenie życia i zdrowia mieszkańców bloku oraz konieczność sprawdzenia czy w lokalu nie ma osób poszkodowanych, strażnicy weszli na balkon i wyważyli okno. Mieszkanie było mocno zadymione, na szczęście w środku nie było nikogo. Okazało się, że przyczyną całego zamieszania był pozostawiony na gazie garnek z gotującymi się jajkami. Strażnicy usunęli przyczynę zamieszania i poprzez dyżurnego wezwali niefrasobliwego właściciela mieszkania. Tylko dzięki szybkiej reakcji sąsiada i strażników miejskich nie doszło do tragedii. (na podst. inf. Straży Miejskiej w Białymstoku)
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl)
Uroda 11:30
Aktualności 11:00
Aktualności 10:34
Kultura i Rozrywka 10:11
Drogówka 10:00
Zdrowie 09:30
Turystyka 09:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji