POLECAMY
3 marca 2005. Kilka minut po godzinie 22 w jednym z mieszkań przy ul. Stawowej w Białymstoku siedemnastolatek wszczął awanturę ze swoją matka.
W trakcie zajścia młodzieniec zabrał jej torebkę. Chwilę później do mieszkania wszedł ojciec awanturnika i próbując załagodzić sytuację został zaatakowany przez syna nożem w rękę. Po krótkiej szamotaninie rannemu ojcu udało się wypchnąć syna z mieszkania. Ten jednak po chwili wrócił, tym razem z dwiema siekierami. Wybijając szybę w oknie wtargną do środka. Widząc uzbrojonego syna rodzice rzucili się do ucieczki. On pognał za nimi. Ojciec, będąc na ulicy zauważył wezwany wcześniej patrol policji i wskazał funkcjonariuszom miejsce awantury. Tam policjanci rozpoczęli negocjacje ze sprawcą. Ten po chwili oddał funkcjonariuszom jedną siekierę oraz wszystkie znajdujące się w mieszkaniu noże. Mundurowi wykorzystując moment nieuwagi obezwładnili młodzieńca. Zatrzymany został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Nauka 11:00
Kryminalne 10:30
Biznes 10:10
Sport 09:05
Kultura i Rozrywka 08:10
Aktualności 08:00
Zdrowie 07:50
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji