POLECAMY
Chwila nieuwagi wystarczyła, by mężczyzna w centrum Białegostoku stracił telefon. Złodziej, który przyłapał ofiarę na drzemce przy stoliku, nie nacieszył się łupem zbyt długo – wpadł w ręce policji kilkanaście minut później.
Do zdarzenia doszło w nocy, w jednej z restauracji w centrum Białegostoku. Tuż po północy do lokalu wszedł zmęczony mężczyzna. Jak później relacjonował policjantom, zasnął przy stoliku, trzymając w ręku telefon. Gdy się obudził, urządzenia już nie było. Zgłoszenie o kradzieży trafiło do dyżurnego białostockiej komendy. Na miejscu funkcjonariusze zastali zarówno pokrzywdzonego, jak i pracownika restauracji. To właśnie on zwrócił uwagę na podejrzane zachowanie jednego z klientów. Z jego relacji wynikało, że mężczyzna dosiadł się do śpiącego, a po chwili opuścił lokal. Policjanci, dysponując rysopisem, natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Nie trwały one długo. Już po kilkunastu minutach zauważyli wskazanego mężczyznę na ławce na dworcu autobusowym. Podczas kontroli w jego kieszeni znaleźli skradziony telefon. Zatrzymanym okazał się 43-letni mieszkaniec Białegostoku. Przyznał się do kradzieży, choć – jak sam stwierdził – nie potrafił wyjaśnić, dlaczego się na nią zdecydował. Badanie alkomatem wykazało ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzut kradzieży. Zgodnie z przepisami grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Diana Rusiłowicz
24@bialystokonline.pl
Uroda 13:50
Kryminalne 13:40
Kultura i Rozrywka 12:00
Sport 12:00
Sport 11:00
Aktualności 11:00
Zdrowie 10:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji