Białystok Online

Aktualności

Pamięć zapisana w kamieniach. Rodzina Atłasowiczów upamiętniona w Białymstoku

2026.08.18 12:00
Pamięć zapisana w kamieniach. Rodzina Atłasowiczów upamiętniona w Białymstoku
Fot: Jakub Tomasz Gwiazdowski / UM

W 83. rocznicę powstania w białostockim getcie odsłonięto trzy Kamienie Pamięci – Stolpersteine – poświęcone rodzinie Atłasowiczów. W uroczystości uczestniczyli prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski oraz potomkinie rodziny – Dalia Gottlieb-Tanaka i Carmel Tanaka.

Miejsce odsłonięcia nie było przypadkowe. Kamienie umieszczono w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 9 przy ul. Legionowej, w miejscu, gdzie przed wojną znajdował się dom rodziny Atłasowiczów – przy dawnej ulicy Stromej 10. To właśnie stąd rozpoczęła się ich dramatyczna droga, która zaprowadziła ich tysiące kilometrów od rodzinnego Białegostoku. Na chodniku pojawiły się trzy mosiężne tablice, przypominające o Abramie Atłasowiczu oraz jego dzieciach – Moszem Atłasowiczu i Szyfrze Gottlieb z domu Atłasowicz. Każdy z kamieni jest symbolicznym znakiem pamięci o konkretnym człowieku, jego życiu, domu i historii, która mogłaby zostać zapomniana.

Abram Atłasowicz był białostockim przedsiębiorcą i wdowcem samotnie wychowującym dwoje dzieci. W wyniku sowieckich represji rodzina została zmuszona do opuszczenia miasta i deportowana w głąb Związku Sowieckiego. Trafili do Kazachstanu – na ziemię, która dla tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej stała się miejscem przymusowego wygnania, ciężkiej pracy i niepewności jutra.

Kiedy w 1941 roku do Białegostoku wkroczyły wojska niemieckie i rozpoczęła się okupacja, Atłasowiczów nie było już w mieście. Ich historia potoczyła się inaczej niż los wielu żydowskich mieszkańców Białegostoku, którzy zostali zamknięci w getcie, a następnie zamordowani podczas Zagłady. Rodzina uniknęła tego losu, ponieważ wcześniej została wywieziona przez władze sowieckie. Wojny nie przeżył jednak Abram Atłasowicz – zaginął bez wieści. Ocalenie stało się udziałem jego dzieci. Historia Atłasowiczów przypomina, że losy białostockich Żydów podczas II wojny światowej nie były jednorodne. Jednych dopadły niemieckie prześladowania i Zagłada, innych – sowieckie deportacje, rozłąka z rodziną i przymusowe przesiedlenie. Wspólnym doświadczeniem pozostawała utrata domu, bezpieczeństwa i dotychczasowego życia.

Stolpersteine, czyli Kamienie Pamięci, pozwalają przywrócić tym historiom konkretny adres i nazwisko. Zamiast anonimowej liczby ofiar pozostaje człowiek – mieszkaniec konkretnego domu, sąsiad, przedsiębiorca, rodzic czy dziecko. Niewielka mosiężna tablica wmurowana w chodnik sprawia, że przechodnie mogą zatrzymać się na chwilę i przypomnieć sobie, że w tym miejscu przed dziesięcioleciami toczyło się zwyczajne życie. Od kilku lat Kamienie Pamięci są jednym z ważnych elementów obchodów rocznicy powstania w białostockim getcie. W ten sposób Białystok przypomina o swoich przedwojennych mieszkańcach żydowskiego pochodzenia oraz o społeczności, która przez dziesięciolecia współtworzyła historię miasta. Wcześniej w podobny sposób upamiętniono między innymi rodziny Pisarów, Raszkinów i Kracowskich.

Upamiętnienie Atłasowiczów ma jednak szczególny wymiar. Ich historia pokazuje, że dramat wojny rozpoczął się dla wielu mieszkańców Białegostoku jeszcze przed niemiecką okupacją. Deportacje przeprowadzane przez władze sowieckie dotknęły tysiące obywateli II Rzeczypospolitej z terenów zajętych przez Związek Sowiecki. Ludzie tracili domy, majątki i poczucie bezpieczeństwa, a ich rodziny były rozdzielane i wysyłane w odległe rejony ZSRR.

Agnieszka Nowak

Agnieszka Nowak

24@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas