Białystok Online

Aktualności

Pożar domu w Łapach. Strażacy uratowali małego psa

2026.03.05 15:30
Pożar domu w Łapach. Strażacy uratowali małego psa
Fot: KM PSP w Białymstoku. Strażacy podali psu tlen

W środku nocy w Łapach (powiat białostocki) w płonącym domu ratowano życie – nie tylko ludzi, ale i psa. Strażacy podali mu tlen i wynieśli na zewnątrz, ratując czworonożnego bohatera z płomieni, nim ogień całkowicie ogarnął pierwsze piętro budynku.

W nocy z 2 na 3 marca 2026 roku w miejscowości Łapy doszło do dramatycznego pożaru budynku mieszkalnego przy ulicy Ogrodowej. Około godziny 1:38 dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku otrzymał zgłoszenie o ogniu, który objął pierwszy piętro murowanego domu.

Na miejsce natychmiast wysłano zastępy ratowniczo-gaśnicze zarówno z Państwowej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej. "Po przybyciu ratowników stwierdzono pożar na pierwszym piętrze budynku mieszkalnego. Siedmiu domowników, w tym dwoje dzieci, opuściło budynek przed przybyciem straży, nikt nie odniósł obrażeń" - relacjonuje mł. bryg. Konrad Sawicki z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku.

Jednym z najważniejszych momentów akcji było odnalezienie w budynku poszkodowanego psa. Strażacy natychmiast podali mu tlen i zadbali o jego bezpieczeństwo. Dzięki szybkiej reakcji i profesjonalizmowi ratowników, pies przeżył i został uratowany z płonącego domu.

W akcji wykorzystano łącznie cztery prądy wody, a ratownicy pracowali w pełnym sprzęcie ochrony układu oddechowego. "Dodatkowo strażacy wynieśli z domu dwie butle na gaz propan-butan, które wymagały schłodzenia. Zaopatrzenie wodne realizowano z pobliskiej sieci hydrantowej" - podkreślił mł. bryg. Konrad Sawicki.

W działaniach gaśniczych użyto także podnośnika hydraulicznego SHD-23, co umożliwiło skuteczne dogaszenie płonących elementów i przeszukanie obiektu w celu upewnienia się, że nikomu nic już nie grozi. Po ugaszeniu pożaru strażacy przystąpili do prac rozbiórkowych i usuwania zarzewi ognia. Całe zdarzenie trwało około trzech godzin i wzięło w nim udział 8 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, czyli łącznie 40 ratowników. Dzięki sprawnej współpracy i profesjonalizmowi służb, udało się nie tylko ugasić pożar, ale przede wszystkim uratować życie mieszkańców i ich czworonożnego przyjaciela.

MW

MW

24@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas