Białystok Online

Sport

Siemieniec po starciu z Iberią: Mamy fantastyczny wynik, ale to jest dwumecz

2026.08.21 10:00
Siemieniec po starciu z Iberią: Mamy fantastyczny wynik, ale to jest dwumecz
Fot: Marcin Gotlib/Chorten Arena

Jagiellonia Białystok pokonała w pierwszym starciu Iberię 1999 Tbilisi 4:0 i jest już jedną nogą w fazie ligowej Ligi Europy. Choć wynik jest bardzo okazały, to jednak nie odzwierciedla on w pełni tego, co działo się w czwartkowy (20.08) wieczór na Chorten Arenie.

Początek zaskoczył, później było już lepiej

Tak ofensywnego starcia na Chorten Arenie dawno już nie było. W czwartek Jagiellonia i Iberia postawiły na atak, ale wymianę ciosów zdecydowanie lepiej znieśli Białostoczanie.

- Bardzo dziękuję kibicom. Cieszy mnie ta frekwencja, która jest powtarzalna. Jesteśmy w tym konsekwentni. Bardzo dobrze byłoby to utrzymać. To buduje kulturę i gwarantuje mocne wsparcie dla drużyny. Dziękuję kibicom za wsparcie, doping, obecność. Bardzo dziękuję drużynie za ten mecz i gratuluję jej okazałego zwycięstwa w pierwszym starciu dwumeczu. Jeżeli chodzi o samo spotkanie, to początek meczu był nienajlepszy w naszym wykonaniu. Albo inaczej. Był bardzo dobry w wykonaniu gości. Przez pierwsze 15, 20 minut mieliśmy problem ze złapaniem rytmu, jeżeli chodzi o kwestię posiadania. Przez to przeciwnik mijał nasz pressing, zbliżał się do naszego pola karnego i odbierał nam piłkę. Było widać, że pierwsze minuty należały do gości. Najważniejsze jest jednak to, że nie straciliśmy bramki w początkowym okresie przewagi przeciwnika. Po tym bardzo intensywny okresie gry gości zaczęliśmy przejmować kontrolę. Do rzutu karnego to był fragment, kiedy stworzyliśmy dwie, trzy takie naprawdę dogodne sytuacje strzeleckie. Brakowało bramki. Potem mamy rzut karny, który otwiera nam spotkanie. Po tym golu uważam, że z naszej strony był duży nacisk, intensywność, kontrola. Wiele razy byliśmy w polu karnym Iberii. Myślę, że z tego okresu powinniśmy wycisnąć więcej. Mimo zejścia do szatni przy prowadzeniu 2:0, to w szesnastce gości byliśmy wielokrotnie i brakowało nam może jakości, decyzji, spokoju. Trudno powiedzieć, będziemy o tym rozmawiać po analizie - powiedział po starciu z gruzińskim zespołem Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii.

Opiekun Żółto-Czerwonych po czwartkowej potyczce docenił też kunszt strzelecki Sergio Lozano i jednocześnie zaznaczył, że w rewanżu Białostoczanie muszą się mieć na baczności.

- Druga połowa miała bardzo podobny scenariusz do pierwszej. Początek, jeżeli chodzi o inicjatywę, pod dyktando przeciwnika. Chcieliśmy wyjść z nastawieniem zdobycia kolejnych bramek i zapracowania na jak największą zaliczkę. Iberia mądrze rozegrała ten początek, przejęła kontrolę. Strzelili gola, który finalnie nie został uznany po faulu na Kajtku. Po tym początkowym okresie znowu zaczęliśmy mieć więcej z gry, doprowadzać do sytuacji. W drugiej połowie zdobyliśmy dwie bardzo piękne bramki. Pierwsza samobójcza, ale po ładnym uderzeniu, trzeba też temu pomóc. Drugi gol to kapitalna bramka Sergio Lozano. Wiemy, że Sergio ma to w swoim repertuarze na bardzo wysokim, powtarzalnym poziomie. Przy stanie 4:0 przeciwnik miał swoją sytuację, kiedy trafił w poprzeczkę po stałym fragmencie gry. Jeżeli chodzi o liczbę zdobytych bramek, biorąc pod uwagę, że dwa gole z drugiej połowy nie były po składnych akcjach, a po indywidualnych zagraniach, to wykreowaliśmy sobie wiele sytuacji, ale przeciwnik też był groźny z przodu. Wyjeżdżają stąd rozczarowani, z zerem na koncie po stronie goli strzelonych, ale pokazali, że są zespołem groźnym i musimy być czujni. Mamy fantastyczny wynik po pierwszym pojedynku, ale to jest dwumecz. Musimy pojechać do Gruzji z odpowiedzialnością, kontrolą i postanowieniem wygranej, a nie dowiezienia wyniku - oznajmił 34-latek.

Piłkarze klasy europejskiej, arbitrzy z okręgówki?

Spotkanie IV rundy eliminacji Ligi Europy skomentował także szkoleniowiec gości, który był rozczarowany m.in. pracą sędziów.

- Wiedzieliśmy przed meczem, że Jagiellonia to świetny zespół i ma bardzo dobrych piłkarzy. Przez 20 minut wszystko się udawało, graliśmy bardzo dobrze, robiliśmy wszystko, by Jagiellonia nie miała piłki. Jestem bardzo zadowolony z tego okresu. To spotkanie przegraliśmy przez błędy indywidualne, Jagiellonia była lepsza w pojedynkach, a my popełnialiśmy błędy. Cieszy to, że potrafiliśmy tak dobrze grać przez pierwsze 20 minut, powinniśmy ten okres przedłużyć, z czasem do pełnych 90 minut. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Wynik 4:0 przy takiej drużynie po drugie stronie sprawia, że zadanie w rewanż jest niezwykle trudne. Dzisiejsza porażka jest szczególnie bolesna, bo nie zasłużyliśmy na tak wysoki wynik. Muszę jednak zwrócić uwagę na sędziów, którzy prowadzili mecz skandalicznie. Przyjechaliśmy do Europy z myślą, że również sędziowanie będzie na odpowiednim poziomie, a niestety tak nie było. Arbiter dwa razy nas skrzywdził w kluczowych momentach. Pozwolił powtórzyć rzut karny i zabrał w pełni prawidłową bramkę - powiedział Andrey Demchenko, trener Iberii 1999 Tbilisi.

Rafał Żuk

Rafał Żuk

rafal.zuk@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas