POLECAMY
Policjanci z patrolówki pomogli kierowcy, który zasłabł podczas jazdy samochodem. Mężczyzna miał problemy z mówieniem, duszności i trzymał się za klatkę piersiowa w okolicy serca.
Sytuacja, jakich wiele, ale mogła skończyć się tragicznie. Wszystko działo się w środę (3.10) po południu na ul. Branickiego w Białymstoku. Jadący tamtędy patrol z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego białostockiej komendy miejskiej Policji zauważył na pasie do skrętu w prawo stojący samochód, a w nim kierowcę z odchyloną do tyłu głową. Mundurowi podjechali bliżej i zatrzymali radiowóz. Gdy otworzyli drzwi samochodu, zobaczyli starszego mężczyznę, który był blady, ciężko oddychał i miał duszności. Był z nim utrudniony kontakt, z trudnością wypowiadał słowa i cały czas trzymał się za klatkę piersiową w okolicy serca. Policjanci wezwali pogotowie ratunkowe. Do czasu przyjazdu karetki monitorowali stan kierowcy, a po przybyciu na miejsce ratowników przekazali go pod ich opiekę.
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl
Sport 2026.01.10 16:15
Sport 2026.01.10 13:58
Sport 2026.01.10 12:00
Sport 2026.01.10 11:13
Nauka 2026.01.10 07:50
Aktualności 2026.01.09 18:10
Aktualności 2026.01.09 16:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji