
Nastolatka wystawiła na jednym z popularnych portali ogłoszeniowych podręcznik do fizyki za 35 złotych. Wkrótce skontaktowała się z nią osoba zainteresowana zakupem książki. Przez komunikator poinformowała, że dokonała już płatności i przesłała link, który miał umożliwić sprzedającej odebranie pieniędzy.
Młoda kobieta otworzyła link i wpisała dane logowania do swojego konta bankowego. Chwilę później zadzwonił do niej mężczyzna podający się za kupującego, który poprosił o kody BLIK potrzebne – jak tłumaczył – do sfinalizowania transakcji. 19-latka dwukrotnie wygenerowała kody i podała je telefonicznie. Niedługo potem otrzymała wiadomość z banku, że z jej rachunku wypłacono ponad 3000 złotych. Wtedy zorientowała się, że została oszukana i powiadomiła policję.
To kolejny przypadek wyłudzenia pieniędzy za pomocą fałszywych linków i kodów BLIK. Funkcjonariusze przypominają, że oszuści najczęściej działają według podobnego schematu. Wzbudzają zaufanie, powołując się na transakcje internetowe, a następnie nakłaniają do kliknięcia w przesłany link i podania danych do logowania. Kolejnym krokiem jest prośba o udostępnienie kodu BLIK, co w praktyce pozwala im wypłacić pieniądze z konta ofiary.
Policjanci apelują, aby nigdy nie udostępniać kodów BLIK osobom trzecim i dokładnie weryfikować wszelkie wiadomości oraz linki przesyłane w komunikatorach. Nawet jeśli sprawca podaje się za kupującego lub przedstawiciela banku, w rzeczywistości jego celem jest szybkie przejęcie pieniędzy.
24@bialystokonline.pl