POLECAMY
W piątek (24.10) rozpoczęło się montowanie w podlaskich domach czujek dymu i czadu.
Wiosną z inicjatywy wojewody podlaskiego Macieja Żywno udało się podpisać porozumienie między Ochotniczą Strażą Pożarną a firmą ubezpieczeniową, która przeznaczyła sto tysięcy złotych na zakup czujek. Czujki dymu i czadu to niepozorne urządzenia, które mogą uratować życie. Kosztują od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych. Nie każdego na to stać. W ramach porozumienia udało się kupić 1250 czujek, które trafią do domów w całym regionie. Będą je rozdawać za darmo i instalować strażacy z Państwowej Straży Pożarnej. Pierwszą czujkę zamontowano w Czarnej Białostockiej - u mieszkańców ul. Tartacznej, w pobliżu siedziby miejscowej straży pożarnej. W naszym regionie w poprzednim sezonie zimowym (od października 2013 r. do marca 2014 r.) w 13 pożarach zginęło 15 osób. Dzięki czujkom w przyszłości ofiar ma być mniej, zwłaszcza zaczadzeń. Śmiertelny gaz jest bowiem niewyczuwalny dla człowieka.
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl
Kryminalne 2026.03.05 20:03
Sport 2026.03.05 16:50
Kultura i Rozrywka 2026.03.05 16:30
Aktualności 2026.03.05 15:30
Sport 2026.03.05 14:14
Kultura i Rozrywka 2026.03.05 13:20
Kryminalne 2026.03.05 13:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji