POLECAMY
Radny Henryk Dębowski pyta władze Białegostoku o możliwość finansowania i dystrybucji czujników dymu i tlenku węgla dla mieszkańców. Inicjatywa ma zwiększyć bezpieczeństwo domów, zapobiegać pożarom i zatruciom oraz przygotować mieszkańców na nadchodzący obowiązek posiadania czujek od 2030 roku.
Radny apeluje Radny miejski z Białegostoku, Henryk Dębowski, złożył interpelację dotyczącą sfinansowania oraz dystrybucji czujników dymu i tlenku węgla dla mieszkańców miasta. Jak zaznaczył, temat ten stał się szczególnie istotny w kontekście rosnącej liczby pożarów i zatruć tlenkiem węgla w Polsce, w tym również w naszym mieście. Dębowski podkreślił, że posiadanie prostych czujników znacząco zwiększa bezpieczeństwo mieszkańców, umożliwiając szybką reakcję w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia. Radny pytał w swojej interpelacji, czy władze miasta rozważają uruchomienie programu, w ramach którego każdy dom i mieszkanie mogłyby otrzymać własny czujnik, a także czy możliwe byłoby zorganizowanie dystrybucji urządzeń w siedzibie Urzędu Miasta lub we współpracy z Państwową Strażą Pożarną. Jako argument podawał skuteczność podobnych inicjatyw prowadzonych na szczeblu wojewódzkim i centralnym. Wskazał m.in. programy Wojewody Podlaskiego oraz posła Krzysztofa Truskolaskiego, które zakładają bezpłatne przekazywanie czujników osobom najbardziej narażonym na zagrożenia pożarowe. Inicjatywy te cieszą się dużym zainteresowaniem społecznym, co potwierdza potrzebę wdrażania podobnych działań również w Białymstoku. Odpowiedź władz miasta Na pismo radnego odpowiedział sekretarz miasta, Krzysztof Karpieszuk, podkreślając, że decyzje o wydatkowaniu środków na ochronę ludności i obronę cywilną są podejmowane przez specjalny zespół powołany przez prezydenta Białegostoku w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026. Sekretarz przypomniał również, że w 2025 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zakupiło 140 tysięcy czujników dymu i tlenku węgla, które są dystrybuowane bezpłatnie w całym kraju. Preferencyjnie trafiają one do osób najbardziej narażonych na ryzyko pożaru lub zatrucia. Funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej nie tylko montują urządzenia w mieszkaniach, ale także prowadzą szkolenia z zakresu ich obsługi, zwiększając świadomość mieszkańców i budując odporność społeczną na zagrożenia pożarowe. W piśmie przypomniano również, że od 1 stycznia 2030 roku obowiązek posiadania czujki dymu obejmie wszystkie domy i mieszkania, niezależnie od rodzaju ogrzewania, co ma dodatkowo podnieść poziom bezpieczeństwa w całym kraju. Interpelacja radnego Dębowskiego oraz odpowiedź władz miasta pokazują, że bezpieczeństwo pożarowe w Białymstoku staje się priorytetem. Programy umożliwiające wyposażenie mieszkańców w czujniki dymu i tlenku węgla mają nie tylko chronić życie i zdrowie, ale także zwiększać świadomość społeczną i przygotowanie mieszkańców na ewentualne zagrożenia.
Redakcja
24@bialystokonline.pl
Kultura i Rozrywka 08:10
Praca 08:10
Dom 08:03
Aktualności 08:00
Sport 07:40
Kryminalne 2026.03.12 19:00
Sport 2026.03.12 17:21
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji