POLECAMY
Żółte szpilki w rozmiarze 43, żółte kalosze i tajemnicza żółta kaczka. To nie przypadkowe rekwizyty, lecz elementy świata przedstawionego w spektaklu „Emigrant”, którego premiera odbędzie się w najbliższy weekend w Białostockim Teatrze Lalek. Intensywny kolor staje się symbolem podróży, zmian i emocji, które towarzyszą człowiekowi szukającemu swojego miejsca.
„Emigrant” nie opowiada jednak wyłącznie o zmianie kraju czy adresu. Twórcy proponują widzom znacznie szerszą refleksję nad tożsamością, pamięcią i relacjami z drugim człowiekiem. Za reżyserię i choreografię odpowiada Krystian Łysoń. Jak podkreśla, spektakl wyrasta z obserwacji ludzi i ich doświadczeń. – Zmiana miejsca zamieszkania, zmiana kraju, zmiana języka, zmiana przyzwyczajeń, zmiana domu. Zmiana czegoś, co znamy. I wejście w coś, co nie do końca jest tak łatwe do uchwycenia, czyli własnej tożsamości – mówi reżyser. Dodaje, że nie chciał tworzyć gotowych odpowiedzi ani prostych recept. – Może ma to służyć temu, żebyśmy mogli przyjrzeć się sobie samym i zobaczyć, czy potrafimy docenić drugiego człowieka, spotkanie i swoją własną przygodę, którą możemy nazwać życiem. Historia zapisana w ciele Na scenie przez niemal godzinę widzowie będą śledzić opowieść Andreia Kamarou, współtwórcy koncepcji i wykonawcy spektaklu. Artysta sam ma doświadczenia związane z życiem między różnymi miejscami i kulturami. Jak przyznaje, jednym z największych wyzwań emigracji jest język. – Jedyne, co jest bardzo ciężkie w emigracji, to nauczyć się języka, żeby rozumieć każdego i żeby móc się dogadać. Twórca podkreśla jednak, że spektakl nie jest historią wyłącznie o wyjeździe z ojczyzny. – To nie jest tylko o emigracji. Bardziej o nas. Taka wspólna podróż przez świat. Każdy na pewno odnajdzie coś swojego w tej historii. „Emigrant” wymyka się prostym definicjom. Nie jest klasycznym teatrem tańca ani spektaklem opartym wyłącznie na ruchu. – Ciekawi nas człowiek na scenie. Wszystko, co jest ludzkie. Nie tylko podnoszenie nóg czy rąk, ale coś, co jest estetyczne i jednocześnie o czymś opowiada. Zobaczycie duszę. Duszę naszej trójki. Dźwięki wspomnień ze Wschodu Za światło, muzykę i warstwę dźwiękową odpowiada Georgij Puchalski. Jego osobiste doświadczenia również wpłynęły na kształt przedstawienia. Artysta urodził się na terenie dzisiejszej Abchazji i od dzieciństwa żyje z doświadczeniem opuszczenia rodzinnego miejsca. – Dla mnie emigracja to umiejętność adaptacji poprzez oparcie się na fundamentach, z których pochodzę, i sięganie po nowe narzędzia, które pomagają odnaleźć się w społeczeństwie. W spektaklu pojawią się dźwięki i odniesienia kulturowe związane ze Wschodem, między innymi muzyka Piotra Czajkowskiego oraz poezja Aleksandra Puszkina. Puchalski podkreśla jednak, że nie chodzi tu o politykę, lecz o ludzkie doświadczenie. – Tęsknię za mirem. A rosyjskie słowo „mir” oznacza jednocześnie pokój i świat. Tęsknię za tym, żebyśmy człowiek człowiekowi nie nieśli ciężaru. Spektakl bez prostych odpowiedzi Twórcy zgodnie podkreślają, że „Emigrant” nie jest opowieścią wyłącznie o przekraczaniu granic państw. To historia o zmianie, lęku, poszukiwaniu własnego miejsca i próbie zrozumienia siebie nawzajem. W świecie pełnym podziałów spektakl stawia pytania o to, co nas łączy. A odpowiedzi każdy widz będzie musiał odnaleźć sam. Premiera „Emigranta” odbędzie się w sobotę (27.06) o godz. 18.00 w Białostockim Teatrze Lalek. Kolejny pokaz zaplanowano na niedzielę (28.06), również o godz. 18.00. Organizatorami projektu są Białostocki Teatr Lalek, Białostocki Ośrodek Kultury oraz Fundacja Rozwoju Sztuki Taniec. Spektakl powstaje w ramach programu Przestrzenie Sztuki Taniec, realizowanego także w Bytomiu, Gdańsku i Kielcach. BiałystokOnline objął spektakl patronatem medialnym
Katarzyna Kozioł
24@bialystokonline.pl
Kultura i Rozrywka 15:00
Sport 14:30
Sport 14:00
Kultura i Rozrywka 13:54
Zdrowie 13:00
Kultura i Rozrywka 13:00
Kryminalne 12:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji