POLECAMY
W 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy Duma Podlasia zagra na wyjeździe z Arką Gdynia. Z Arką, która na swoim terenie przegrała w tym sezonie tylko raz.
Trzeba wrócić do wygrywania Żółto-Czerwoni wpadli w marazm, z którego nie potrafią się wydostać. Białostoczanie w dziewięciu ostatnich ligowych meczach odnieśli tylko jeden triumf i bardzo mocno zmniejszyli swoje szanse na mistrzowski tytuł. Co muszą zrobić Jagiellończycy, by powrócić na właściwe tory? - Fakt, że musimy dołożyć determinację, pojedynki, waleczność, niezależnie od naszego stylu, jest niepodważalny. Pytanie brzmi, czy Jagiellonia jest w stanie zmienić swój styl grania i czy w ogóle ma inne wyjście. W piłce możesz mieć lepsze i gorsze momenty, ale jeżeli odchodzisz od drogi, rezygnujesz z czegoś, co cię ukształtowało, z czym drużyna się identyfikuje. Moim zdaniem mamy wszystko, aby nadać ten kierunek i konsekwencję, bo tacy jesteśmy i musimy to zaakceptować. Po ostatnim niepowodzeniu w Lidze Mistrzów na Barcelonę spadła krytyka, że zespół stracił bramkę w naiwny sposób, ale to jest jedna strona medalu, z drugiej strony ta sama Barcelona jest liderem z wieloma punktami przewagi nad Realem Madryt i nie da się w trzy, cztery dni zmienić tożsamości. Nie ma takiej możliwości, oni w to wierzą, tak grają i chcą się w tym doskonalić. Oczywiście, musimy odbudować pewność siebie dwiema, trzema fajnymi akcjami, wygraną, ale my musimy iść tą drogą, to jest nasza wizytówka. Dzisiaj Jagiellonia kojarzy się z piłką proaktywną, grającą ofensywnie, drużyną, która chce przejąć kontrolę nad meczem. Moi obrońcy myślą o tym, żeby atakować, a nie w krytycznych momentach wybijać piłkę po autach. Musimy iść tą drogą i dopóki będziemy mogli jej bronić, będziemy to robili - powiedział przed wyjazdowym meczem Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii. Urazów jest coraz mniej Białostoczanie stoją przed niezwykle trudnym zadaniem, bo zażegnać kryzys będą próbowali w Gdyni, a Arka to najlepiej grająca drużyna przed własną publicznością w całej lidze. Bilans tego zespołu u siebie to osiem zwycięstw, pięć remisów i jedna porażka. Na szczęście powoli poprawia się sytuacja kadrowa Dumy Podlasia. Do treningów wrócili już Dusan Stojinović, Kamil Jóźwiak, Leon Flach oraz Apostolos Konstantopoulos, aczkolwiek trudno powiedzieć, czy któryś z tych zawodników będzie do dyspozycji trenera już w ten weekend. - Cieszy mnie fakt, że kontuzjowani już trenują, ale niektórzy mają za sobą długi rozbrat z treningiem i graniem. Nie wiem, czy wszyscy są już gotowi w 100%. Postawienie zawodnika do zdrowia i przygotowania do gry na poziomie piłki profesjonalnej to proces, który trwa i czasu oraz organizmu nie oszukamy. Wiele zależy od tego, na której pozycji dany zawodnik występuje, z jakim urazem się zmagał, jak długo trwała przerwa. Oczywiście, sam postęp w rekonwalescencji cieszy. Powracający do zdrowia są jak transfery robione na koniec rundy, bo z pewnością wszyscy wzmocnią nasz zespół. Nie da się jednak nie trenować na pełnych obciążeniach przez kilka tygodni i po dwóch, trzech treningach od razu wejść na wysoki poziom. Oczywiście proces rehabilitacji zakładał wartości siłowe i motoryczne, ale to nie jest typowy trening piłkarski, dlatego adaptacja będzie wymagała czasu. Dlatego, ilu zawodników pojedzie do Gdyni, kto zagra, a kto nie zagra, lub nie pojedzie, okaże się po dwóch najbliższych treningach - mówił Siemieniec. Mecz Arka - Jagiellonia rozpocznie się w niedzielę (19.04) o godz. 17.30, a spotkanie to poprowadzi Wojciech Myć. W rundzie jesiennej Duma Podlasia pokonała zespół z Gdyni aż 4:0. Na Chorten Arenie gole zdobywali Sergio Lozano, Youssuf Sylla oraz Afimico Pululu (dublet).
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 09:37
Sport 2026.04.17 22:33
Kryminalne 2026.04.17 19:10
Sport 2026.04.17 18:10
Sport 2026.04.17 18:00
Sport 2026.04.17 17:40
Aktualności 2026.04.17 17:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji