Białystok Online

Sport

Arka grała, Jagiellonia strzelała. Żółto-Czerwoni znów są wiceliderem

2026.04.19 19:31
Arka grała, Jagiellonia strzelała. Żółto-Czerwoni znów są wiceliderem
Fot: Jagiellonia Białystok

Duma Podlasia zaprezentowała się w Gdyni przeciętnie, w defensywie wręcz słabo, a mimo to Żółto-Czerwoni niedzielną (19.04) potyczkę z Arką wygrali. I to wygrali bardzo wysoko, bo mecz zakończył się triumfem gości 3:0.

Prowadzenie pełne szczęścia

Ponieważ zespoły z górnych rejonów tabeli swoje weekendowe mecze powygrywały, Jagiellonia do delegacyjnej rywalizacji z Arką przystąpiła, będąc na dopiero 5. miejscu w tabeli. Żółto-Czerwoni, chcąc więc pozostać w grze o mistrzowski tytuł, musieli zatem w Gdyni zwyciężyć, ale zadanie nie należało do łatwych, gdyż gospodarze na swoim stadionie przegrali w tym sezonie tylko raz.

Duma Podlasia wyjazdową rywalizację zaczęła jednak z wysokiego "C", ponieważ już w 9. minucie Jesus Imaz wykończył koronkowe rozegranie piłki Białostoczan w polu karnym i Jaga szybko prowadziła w Gdyni 1:0, a Hiszpan stał się najskuteczniejszym zagranicznym piłkarzem w historii Ekstraklasy. Chwilę wcześniej blisko pokonania Grobelnego był Afimico Pululu, a zaraz po golu otwierającym spotkanie groźny, ofensywny wypad zaprezentowała Arka, w efekcie czego do interwencji zmuszony został Abramowicz. Z kilku metrów strzelał Vladislavs Gutkovskis, czyli ten sam piłkarz, który na bramkę Jagiellonii uderzał też 180 sekund później.

W kolejnym fragmencie spotkania na boisku nie działo się zbyt wiele ciekawego. Żółto-Czerwoni wyraźnie z atakowaniem przyhamowali, a i Arka miała problem z dojściem do sytuacji. Więcej pracy Abramowicz miał jedynie po rzucie wolnym, gdy ze stojącej piłki celnie przymierzył Sebastian Kerk.

Zdecydowanie bliżej straty bramki Jagiellonia była w 32. i 33 minucie. Wtedy to najpierw z dwóch, trzech metrów futbolówkę ponad poprzeczką przeniósł głową Dawid Gojny, a za moment jeszcze lepszej okazji nie wykorzystał Gutkovskis, który również z bliska spudłował, strzelając nogą. W każdym razie gospodarze wyraźnie przycisnęli i tak naprawdę Białostoczanie tylko sporemu szczęściu zawdzięczali to, że na tablicy wyników wciąż widniał wynik 1:0 dla przyjezdnych.

Arka więc zagrażała, Arka atakowała, a tymczasem wystarczyła jedna kontra Dumy Podlasia i Żółto-Czerwoni prowadzili w Gdyni 2:0. Na listę strzelców znów wpisał się Imaz, który pokonał Grobelnego płaskim uderzeniem tuż przy słupku, a drugą asystę w niedzielne popołudnie zanotował Afimico Pululu.

Tuż przed przerwą Arkowcy mogli jeszcze zmniejszyć straty, lecz ostatecznie kontaktowego gola nie było, bo próbę głową Gutkovskisa Abramowicz dobrze obronił, a dobitkę zablokował Guilherme Montoia. W odpowiedzi niecelnie zza szesnastki huknął Kajetan Szmyt.

Skuteczność na szóstkę

Druga część spotkania rozpoczęła się od naporu gospodarzy. Arka miała kilka kornerów, a po jednym z nich bliski szczęścia był Dominick Zator. Środkowy obrońca celnie przymierzył głową z okolicy trzech metrów, ale świetną interwencją popisał się na linii Abramowicz i do zmiany rezultatu nie doszło.

W kolejnych minutach nadal więcej do powiedzenia mieli gospodarze, którzy bardzo często stwarzali zagrożenie, wykorzystując niefrasobliwość Białostoczan w obronie, ale i Jaga wypracowała sobie okazję. Hat-tricka w 63. minucie omal nie skompletował Jesus Imaz, który uderzył tuż obok lewego słupka.

Mimo wszystko wydawało się, że bliżej zdobycia gola są gospodarze, a tymczasem do siatki trafili goście ze stolicy Podlasia. W 73. minucie płasko piłkę w pole karne wstrzelił Alex Pozo, a egzekutorem okazał się wprowadzony chwilę wcześniej Samed Bazdar i Arka - mimo dobrej gry - znalazła się w tym momencie na kolanach.

Gol Bośniaka wyraźnie podciął gospodarzom skrzydła. Ci - nie licząc okazji po błędzie Abramowicza przy chwycie futbolówki - nie potrafili już wykonać zrywu, natomiast Jaga w ostatnim kwadransie umiejętnie kontrolowała boiskowe wydarzenia, dlatego więcej goli w Gdyni już nie padło. Podopieczni Siemieńca pokonali więc Arkę 3:0 i znów znajdują się na 2. miejscu w tabeli. Liderem, z przewagą trzech punktów, jest poznański Lech.

Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 0:3 (0:2)
Bramki: Jesus Imaz 9, 38, Samed Bazdar 73

Arka Gdynia: Jędrzej Grobelny - Dominick Zator (78' Marc Navarro), Kike Hermoso, Michał Marcjanik, Dawid Gojny - Dawid Kocyła (66' Nazarij Rusyn), Aurelien Nguiamba (78' Edu Espiau), Kamil Jakubczyk, Sebastian Kerk (78' Luis Perea), Oskar Kubiak (86' Patryk Szysz) - Vladislavs Gutkovskis

Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Alejandro Pozo (79' Zachary Zalewski), Taras Romanczuk, Bartosz Mazurek (87' Eryk Kozłowski), Jesus Imaz (71' Nahuel Leiva), Kajetan Szmyt (87' Dimitris Rallis) - Afimico Pululu (71' Samed Bazdar)

Żółte kartki: Dawid Gojny i Luis Perea (Arka Gdynia) oraz Taras Romanczuk, Yuki Kobayashi, Alex Pozo i Zachary Zalewski (Jagiellonia Białystok).

Rafał Żuk

Rafał Żuk

rafal.zuk@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas