Kolejne drogi ekspresowe w województwie podlaskim będą płatne

2015.06.10 00:00
Dokładnie o północy z 29 na 30 czerwca lista dróg płatnych w naszym województwie powiększy się. Do tej pory była na niej wyłącznie 8-kilometrowa obwodnica Zambrowa i Wiśniewa. Teraz dojdzie do niej kolejnych 31 km.
Kolejne drogi ekspresowe w województwie podlaskim będą płatne
Fot: viaTOLL
Opłaty będą naliczane za pomocą bramkownic

39 km płatnych dróg

Rozszerzenie sieci płatnych dróg jest efektem rządowego rozporządzenia, które w całej Polsce objęło 251 km nowych tras w 9 województwach: dolnośląskim, lubelskim, lubuskim, łódzkim, małopolskim, podkarpackim, podlaskim, śląskim i wielkopolskim. Chodzi o odcinek autostrady A4 oraz fragmenty dróg ekspresowych S3, S5, S8, S11, S12, S61 i S69. W sumie będzie ich już 3150 km.

W Podlaskiem pierwszy z nowych płatnych odcinków to lubiany przez kierowców podbiałostocki fragment S8 pomiędzy Choroszczą a Jeżewem. Drugi to droga S61 od Raczek do węzła Suwałki Południe. Prawdopodobnie w przyszłości płatna będzie cała "ósemka".

Na szczęście nie dla osobówek

- Unia zobowiązała nas do przejścia z systemu opłat na czas na system uzależniony od długości trasy i emisji spalin, tak by płacił ten, kto zanieczyszcza środowisko - mówi Dorota Prochowicz, rzecznik prasowy systemu viaTOLL.

Właśnie ten system, stworzony na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, pozwala użytkownikom elektronicznie wnosić opłaty. W województwie podlaskim nie dotyczą one przeciętnego kierowcy.

- System jest obowiązkowy dla samochodów powyżej 3,5 tony oraz dla autobusów i autokarów. Łapią się też samochody osobowe z przyczepami na łodzie i kampery, a także busy powyżej 11 miejsc - tłumaczy Prochowicz.
- W województwach wschodnich 35% to użytkownicy zagraniczni. Teraz będą płacić za to, że niszczą nasze drogi - dodaje.

Nie warto nie płacić

Opłata za 1 km przejazdu płatną ekspresówką waha się od 20 do 50 groszy. Najmniej zapłacą nowe samochody o wadze do 12 ton. Ciężkie, najstarsze, czyli mało ekologiczne pojazdy, płacą najwięcej.

Wraz z rozszerzeniem systemu viaTOLL, w Podlaskiem powstaną punkty obsługi klienta, gdzie można załatwić sprawy związane z opłatami. Do tej pory istniały one w Białymstoku, Budzisku i Szumowie. Teraz będą również w Jeżewie Starym (na stacji Orlen), Augustowie i Suwałkach (na stacjach Shell). Opłaty będą naliczane za pomocą bramkownic (kierowca musi mieć specjalne urządzenie w samochodzie). Na odcinku Choroszcz - Jeżewo już stanęło ich 3, podobnie pod Suwałkami.

Jak twierdzi Dorota Prochowicz, nie warto unikać opłat. Po pierwsze są one na tyle niskie, że nie opłaca się szukać bezpłatnej drogi, zwykle dłuższej i gorszej jakości. Po drugie tych, którzy chcą przejechać nie płacąc tam, gdzie to obowiązkowe, system wyłapie - jego szczelność wynosi 99,97%. Kara za brak opłaty wynosi 3 tys. zł za dzień, a uiszcza ją właściciel pojazdu.

Wszystkie przychody wygenerowane przez viaTOLL trafiają do Krajowego Funduszu Drogowego i przeznaczane są na rozbudowę oraz modernizację istniejącej infrastruktury drogowej w Polsce. Do końca kwietnia wpływy z tego tytułu wyniosły ponad 4,4 mld zł, czyli średnio 3,8 mln zł dziennie. 2% przychodów to te z nakładanych kar.

Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl

807 osób online
Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2024 BiałystokOnline Sp. z o.o.
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39