POLECAMY
Jeszcze niedawno Sebastian był przygotowywany do przeszczepu serca. 17-latek zmagał się z wyjątkowo ciężką postacią kardiomiopatii przerostowej. Zamiast transplantacji zdecydował się jednak na ryzykowną operację w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Dziś lekarze mówią o ogromnej szansie na normalne życie.
Historia Sebastiana Dobrzelaka z Bełchatowa zaczęła się kilka lat temu. W rodzinie występowała kardiomiopatia przerostowa, dlatego lekarze zalecili badania także chłopcu i jego siostrze. W 2020 roku okazało się, że Sebastian ma ekstremalną postać choroby. Jego siostra była zdrowa. 17-latek pozostawał pod opieką specjalistów ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Leczenie farmakologiczne nie zatrzymało jednak choroby. Z czasem pojawiły się duszności i coraz większe problemy z codziennym funkcjonowaniem. Lekarze zakwalifikowali Sebastiana do przeszczepienia serca. Rodzice zaczęli szukać alternatywy. W internecie znaleźli informacje o metodzie stosowanej w Klinice Kardiochirurgii USK w Białymstoku. Tamtejsi lekarze wykorzystują podczas operacji dokładny model serca pacjenta wydrukowany w technologii 3D. Rodzina długo rozważała obie możliwości. Ostatecznie decyzję podjął sam Sebastian. Wybrał operację, licząc na to, że uda się uniknąć transplantacji. W przypadku kardiomiopatii przerostowej mięsień sercowy może nadmiernie się pogrubiać. U Sebastiana szczególnie mocno rozrosła się przegroda międzykomorowa, utrudniając prawidłową pracę serca. Zespół kierowany przez dr. Uladzimira Andrushchuka najpierw wykonał tomografię serca. Na jej podstawie powstał wirtualny plan zabiegu, a następnie model 3D w skali 1:1. To właśnie on pozwolił chirurgom precyzyjnie zaplanować zakres usunięcia przerośniętej tkanki. - Przegroda w sercu Sebastiana była bardzo gruba, była około 3 razy grubsza niż powinna być. To nie pozwalało sercu ani prawidłowo się skurczyć ani rozkurczyć. Tak gruby przyrost jest bardzo rzadki - przyznaje dr Andrushchuk. - Zabieg polegał na wycięciu tej pogrubiałej przegrody. Kardiochirurdzy naprawili również zastawkę aortalną i wszczepili elektrody. Dla zespołu medycznego operacja była szczególna również dlatego, że pacjent jest bardzo młody. - Zazwyczaj operujemy osoby dużo starsze, które przeżyły swoje życie. Stąd operacja tak młodej osoby rodziła duże emocje - przyznaje prof. Tomasz Hirnle, kierownik Kliniki Kardiochirurgii USKwB. Sebastian szybko odzyskuje siły. Lekarze oceniają, że istnieje duża szansa, iż w przyszłości nie będzie potrzebował przeszczepu serca. Chłopak ma wkrótce wrócić do domu, choć przez kilka miesięcy będzie musiał oszczędzać się ze względu na przecięty mostek. - Ale w przyszłości będzie mógł podnosić swoją dziewczyny, jak będzie ją mieć - dodaje dr Andrushchuk. Sam Sebastian już myśli o tym, co dalej. - Czuje się lepiej, nie męczę się - mówi. - Emocjonalnie chce mi się płakać ze szczęścia. Bardzo dziękuje wszystkim.
JK
24@bialystokonline.pl
Biznes 11:49
Aktualności 11:30
Aktualności 11:00
Zdrowie 11:00
Aktualności 10:26
Kultura i Rozrywka 10:00
Aktualności 09:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji