POLECAMY
59-letni pacjent z masywną zatorowością płucną trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku z poważną dusznością. Gdy standardowe leczenie nie przyniosło poprawy, lekarze zdecydowali się na nowoczesny zabieg EKOS. Była to pierwsza taka procedura w województwie podlaskim.
59-letni mężczyzna zgłosił się na SOR USK 8 sierpnia. Miał silną duszność i z trudem łapał oddech. Badania wykazały ostrą zatorowość płucną oraz masywne skrzepliny w obu tętnicach płucnych. Ponieważ standardowa terapia nie przyniosła oczekiwanej poprawy, zespół medyczny zdecydował o zastosowaniu metody EKOS. Zabieg przeprowadzono w Klinice Kardiologii, Chorób Wewnętrznych z OINK USK w Białymstoku. Efekt był widoczny bardzo szybko – stan chorego zaczął wyraźnie poprawiać się już po kilkunastu minutach. Lek trafia prosto do skrzepliny EKOS to małoinwazyjna metoda leczenia zatorowości płucnej z wykorzystaniem cienkich cewników. Lekarze wprowadzają je do obu tętnic płucnych, docierając bezpośrednio do miejsca, w którym znajdują się zakrzepy. - Cewnik EKOS działa na dwa sposoby - wyjaśnia dr hab. Remigiusz Kazimierczyk, kardiolog, koordynator zespołu PERT w USK w Białymstoku - Przez znajdujące się w nim niewielkie otwory bezpośrednio do skrzepliny podawany jest lek, który ją rozpuszcza. Jednocześnie urządzenie emituje fale ultradźwiękowe naruszające strukturę skrzepliny. Skrzeplina jest więc jednocześnie rozbijana przez ultradźwięki i rozpuszczana farmakologicznie. Samo założenie cewników zajmuje około 20-30 minut. Następnie przez mniej więcej siedem godzin urządzenie dostarcza lek i emituje ultradźwięki. Po zakończeniu terapii cały układ jest usuwany. Jedną z zalet tej techniki jest możliwość zastosowania około pięciokrotnie mniejszej dawki leku rozpuszczającego skrzeplinę niż przy standardowym podaniu ogólnoustrojowym. Ma to ograniczać ryzyko powikłań krwotocznych. - Wdrożenie metody EKOS w USK w Białymstoku poprzedziły przygotowania i współpraca z doświadczonymi ośrodkami PERT w Polsce, m.in. w Otwocku, Krakowie i Warszawie. Uczestniczyliśmy w szkoleniach i konsultowaliśmy przypadki z ekspertami z innych ośrodków, zanim zdecydowaliśmy się na zastosowanie EKOS w naszej klinice w USK - mówił dr hab. Kazimierczyk. Zatorowość płucna może długo pozostać niezauważona Zatorowość płucna należy do chorób, które mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie życia. Prof. Agnieszka Tycińska zwraca uwagę, że lekarze określają ją mianem "silent killera", ponieważ jej objawy mogą przypominać inne schorzenia. - Pacjent może trafić do szpitala z dusznością sugerującą zapalenie płuc, zaostrzenie przewlekłej choroby płuc czy nawet ostry zespół wieńcowy. Tymczasem przyczyną pogorszenia jego stanu może być właśnie zatorowość płucna - wyjaśnia prof. Agnieszka Tycińska, zastępca kierownika Kliniki Kardiologii, Chorób Wewnętrznych z OINK USK w Białymstoku. Do czynników zwiększających ryzyko należą m.in. wiek, otyłość i palenie tytoniu. Zatorowość może być też sygnałem wcześniej nierozpoznanej choroby, dlatego lekarze poszukują przyczyny powstania zakrzepów. W USK o sposobie leczenia nie decyduje jeden lekarz. Od ponad roku działa tu Zespół PERT, czyli wielodyscyplinarny zespół szybkiego reagowania w przypadku zatorowości płucnej.W jego skład wchodzą m.in. kardiolodzy, kardiochirurdzy, kardiolodzy i radiolodzy interwencyjni, chirurdzy naczyniowi, angiolog oraz hematolog. Specjaliści wspólnie analizują stan pacjenta i wybierają terapię najlepiej dopasowaną do jego sytuacji. Zespół PERT w Białymstoku konsultował już kilkudziesięciu pacjentów. Nowoczesne metody interwencyjne, takie jak EKOS, są jednym z elementów szerokiego wachlarza możliwości leczenia zatorowości płucnej.
JK
24@bialystokonline.pl
Zdrowie 12:30
Sport 12:00
Aktualności 11:30
Biznes 11:00
Nauka 10:30
Aktualności 10:00
Aktualności 09:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji