Białystok Online

Sport

Motor rozbity. Jagiellonia wskakuje na fotel lidera!

2026.02.07 19:46
Motor rozbity. Jagiellonia wskakuje na fotel lidera!
Fot: Jagiellonia Białystok

Piłkarze Jagiellonii na Święto Ultry dali swym kibicom znakomity prezent w postaci trzech punktów. Żółto-Czerwoni pokonali w 20. kolejce PKO BP Ekstraklasy Motor Lublin 4:1, a bramki na konto gospodarzy zdobywali Afimico Pululu, Samed Bazdar, Jesus Imaz oraz Taras Romanczuk.

Do przerwy sprawiedliwy remis

Na boisku walka o trzy punkty, a na trybunach Święto Ultry. Starcie Jagiellonii z Motorem rozgrywane w sobotni wieczór miało wyjątkowy charakter i rozpoczęło się od mocnego akcentu, niestety w wykonaniu gości. Lublinianie już w 3. minucie oddali dwa strzały i jeden z nich omal nie zakończył się golem. Piłka po uderzeniu Fabio Ronaldo i rykoszecie obiła bowiem słupek białostockiej bramki, po czym odpowiedzieli podopieczni Adriana Siemieńca. Stuprocentową sytuację miał Jesus Imaz, lecz strzał Hiszpana zewnętrzną częścią stopy po dalszym słupku nie znalazł drogi do siatki, gdyż świetną interwencję zanotował jeden z defensorów Motoru - Marek Bartos.

W następnych minutach Jaga przycisnęła jeszcze bardziej. Kolejne uderzenie, które zostało zablokowane, oddał Imaz, a za moment - dosłownie kilkadziesiąt sekund później - w podbramkowym zamieszaniu najlepiej odnalazł się Afimico Pululu. Napastnik Dumy Podlasia mocnym strzałem z 6 metrów w sam środek bramki pokonał stojącego między słupkami Ivana Brkicia i gospodarze od 13. minuty prowadzili na Chorten Arenie 1:0.

W dalszej fazie spotkania gra się nieco uspokoiła, a w pewnym momencie w ogóle jej nie było, gdyż dym z rac odpalonych przez kibiców Jagiellonii sprawił, że mecz musiał zostać przerwany, a piłkarze, by nie marznąć podczas oczekiwania na wznowienie zmagań, zeszli do szatni.

Gdy już ponownie można było na murawie rywalizować, bardzo groźne uderzenie oddał Jesus Imaz, lecz dobrze spisał się golkiper Motoru, a następnie do głosu doszli zawodnicy przyjezdnych. W 31. minucie precyzyjne dośrodkowanie z prawej strony boiska wykonał Ivo Rodrigues, a w szesnastce skuteczną główką popisał się Mbaye N'Diaye, w efekcie czego stan potyczki został wyrównany.

W pierwszej połowie mieliśmy jeszcze próbę Wojtuszka z woleja, bombę Wdowika z dystansu i strzał Pozo z ostrego kąta, ale żadna z tych szarż zmiany wyniku nie przyniosła. Tak na dobrą sprawę to Motor mógł nawet do przerwy prowadzić, ale tuż przed zejściem do szatni Mbaye N'Diaye w wyśmienitej sytuacji trafił wprost w Sławomira Abramowicza.

Wejście Bazdara dało impuls

W drugą część spotkania lepiej weszli Lublinianie. Groźnie uderzał m.in. Bartosz Wolski, ale na szczęście na posterunku był Abramowicz. Potem, dokładnie w 61. minucie, wreszcie swoją szansę miała też Duma Podlasia, jednak gol na 2:1 nie padł, bo Jesus Imaz, przy próbie dobicia piłki po główce Romanczuka, zaliczył niesamowite pudło z dwóch metrów, zapewne jedno z większych w swojej karierze.

Zaledwie 3 minuty później Żółto-Czerwoni wypracowali sobie kolejną znakomitą okazję. Tym razem bliski pokonania bramkarza gości był wprowadzony w drugiej połowie Samed Bazdar, ale futbolówka po główce Bośniaka do siatki nie wpadła, ponieważ zespół Motoru przed utratą gola uchronił Sergi Samper, który wybił piłkę tuż sprzed linii bramkowej.

Jagiellonia jednak nie odpuszczała. Podopieczni Siemieńca nadal atakowali i w 72. minucie w końcu starania gospodarzy zostały nagrodzone. Jesus Imaz podał bowiem piłkę w pole karne do Afimico Pululu, ten natychmiast zgrał ją do boku do Bazdara, a Bośniak uderzeniem tuż przy słupku z ostrego kąta dał Białostoczanom prowadzenie 2:1. Za moment Bartosz Mazurek miał szansę zamknąć już sobotni pojedynek na dobre, ale młodzieżowiec Jagi w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać golkipera rywali. Na szczęście kilkadziesiąt sekund później zrobił to Imaz, który będąc oko w oko z Brkiciem, przechytrzył bramkarza Motoru piękną podcinką.

Goście odpowiedzieli niebezpiecznym, aczkolwiek nieskutecznym, strzałem N'Diaye, zaś Żółto-Czerwoni dobili zespół z Lublina celną główką Tarasa Romanczuka. Duma Podlasia wygrała więc sobotnie starcie 4:1 i - przynajmniej na razie, póki swoich meczów nie rozegrają Górnik oraz Wisła - wskoczyła na fotel lidera.

Jagiellonia Białystok - Motor Lublin 4:1 (1:1)
Bramki: Afimico Pululu 13, Samed Bazdar 72, Jesus Imaz 76, Taras Romanczuk 90+2 - Mbaye N'Diaye 28

Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek (82' Apostolos Konstantopoulos), Bernardo Vital, Andy Pelmard, Bartłomiej Wdowik (82' Guilherme Montóia) - Alejandro Pozo (59' Samed Baždar), Taras Romanczuk, Bartosz Mazurek, Jesus Imaz (87' Leon Flach), Nahuel Leiva (59' Dawid Drachal) - Afimico Pululu

Motor Lublin: Ivan Brkić - Paweł Stolarski, Marek Bartos, Herve Matthys (78' Bright Ede), Filip Luberecki - Mbaye N'Diaye, Sergi Samper (77' Jakub Łabojko), Bartosz Wolski, Ivo Rodrigues (77' Kacper Karasek), Fabio Ronaldo (68' Michał Król) - Karol Czubak (68' Renat Dadasov)

Żółte kartki: Jesus Imaz i Bartosz Mazurek (Jagiellonia Białystok) oraz Herve Matthys (Motor Lublin).

Rafał Żuk

Rafał Żuk

rafal.zuk@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas