POLECAMY
Kosmos, podwodny świat i afrykańskie safari zastąpiły surowe wnętrza pracowni diagnostycznych w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Modernizacja za 13 mln zł to nie tylko nowoczesny sprzęt i sztuczna inteligencja, ale przede wszystkim sposób na ograniczenie stresu najmłodszych pacjentów.
Badanie RTG wśród planet i rakiet, tomografia komputerowa w otoczeniu kolorowych ryb, a rezonans magnetyczny na afrykańskim safari. Tak dziś wyglądają trzy całkowicie zmodernizowane pracownie Zakładu Radiologii Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Inwestycja o wartości 13 mln zł połączyła najnowocześniejszą diagnostykę z przestrzenią stworzoną z myślą o komforcie najmłodszych. Do szpitala trafiły urządzenia należące do najwyższej klasy dostępnej obecnie na rynku. Zostały dobrane tak, aby zapewniać bardzo wysoką jakość obrazów diagnostycznych przy możliwie najmniejszej dawce promieniowania. Codzienną pracę lekarzy wspierają również algorytmy sztucznej inteligencji, które pomagają szybciej analizować badania. Twórcy modernizacji postawili jednak nie tylko na technologię. Równie ważne było stworzenie miejsca, które nie będzie kojarzyło się dzieciom z lękiem i stresem. Pracownia RTG przypomina kosmiczną bazę. Na ścianach i suficie pojawiły się planety, gwiazdy, rakiety oraz postacie astronautów. Tomografia komputerowa przenosi pacjentów do podwodnego świata pełnego ryb i relaksacyjnych animacji, natomiast rezonans magnetyczny zamienił się w afrykańskie safari z żyrafami, małpami i ekranem, na którym podczas badania można oglądać bajki. Nawet dojście do Zakładu ułatwiają kolorowe naklejki w kształcie małych stóp prowadzące najmłodszych do celu. - Pracujemy w specyficznych warunkach, ponieważ najtrudniej pracuje się z małym dzieckiem. Duża część zmian w aranżacji, wprowadzonych przy wymianie sprzętu, miała na celu poprawę współpracy z najmłodszymi pacjentami, tak by dziecko wchodząc do pracowni nie odczuwało strachu (...) Czasami wystarczy poprosić, żeby dziecko policzyło, ile gwiazd znajduje się na ścianach, albo podczas dłuższego badania wyświetlić mu ulubioną bajkę. Maluch nawet nie zorientuje się, kiedy badanie dobiegnie końca - tłumaczy mgr Wojciech Modzelewski, elektroradiolog koordynujący. Mniej stresu dla małych pacjentów Takie rozwiązania sprawiają, że wielu małych pacjentów przechodzi badania spokojniej. W części przypadków udaje się nawet zrezygnować ze znieczulenia, ponieważ dzieci przestają odczuwać silny stres i chętniej współpracują z personelem. Jednym z najbardziej nietypowych elementów nowej radiologii jest zabawkowy rezonans magnetyczny ustawiony przed wejściem do Zakładu. Dzieci mogą „zbadać” swoją ulubioną maskotkę albo jedno z wirtualnych zwierząt zapisanych w pamięci urządzenia. Miniaturowy aparat wyposażono w tablet z uproszczonym systemem obsługi, ruchomy stół, przyciski, pokrętła oraz efekty dźwiękowe. Wszystko po to, by jeszcze przed właściwym badaniem oswoić najmłodszych z tym, co za chwilę zobaczą w prawdziwej pracowni. To jedno z pierwszych tego typu rozwiązań w Polsce. Zakład Radiologii należy do najbardziej obciążonych pracowni w szpitalu. Każdego miesiąca wykonywanych jest około 15 tysięcy zdjęć RTG oraz od 300 do 400 badań tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. – Z nowych urządzeń skorzystają nie tylko mali pacjenci. To także duże ułatwienie dla nas, radiologów. Zwiększają się nasze możliwości diagnostyczne – podkreśla lek. Paweł Śliwko, lekarz koordynujący. Modernizacja trzech pracowni została sfinansowana z grantu Funduszu Medycznego, który Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny otrzymał w 2022 roku. Łączna wartość dofinansowania wyniosła 228 mln zł. Z tego samego programu finansowana jest także budowa nowego bloku poradni szpitalnych, której koszt przekroczy 85 mln zł.
JK
24@bialystokonline.pl
Aktualności 16:30
Zdrowie 16:25
Aktualności 14:30
Aktualności 14:00
Kultura i Rozrywka 13:00
Aktualności 12:40
Aktualności 12:19
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji