POLECAMY
Jagiellonia Białystok przegrała w zaległym spotkaniu z Lechem Poznań 1:2, jednak szkoleniowiec Dumy Podlasia po wyjazdowej potyczce widzi wiele plusów. Jego zdaniem wynik rozczarowuje, ale już gra białostockiego zespołu nie.
Na boisku szacunek i jakość - Rozpocznę od gratulacji dla Lecha, dla naszego przeciwnika, za zwycięstwo. Przy okazji, bo nie miałem jeszcze możliwości, gratuluję również awansu do rozgrywek europejskich, do Ligi Europy. Dziękuję też naszym kibicom za obecność, za doping, za wsparcie. Myślę, że żeby dobrze ocenić ten mecz, trzeba wyłączyć emocje związane z ostatnią sytuacją. Generalnie mam wrażenie jako trener, że zagraliśmy dobre spotkanie. Nie chcę powiedzieć bardzo dobre, bo to był generalnie mecz dwóch dobrych bądź bardzo dobrych zespołów. Bardzo taktyczny, bardzo jakościowy. Taki, w którym może nie było dużo czystych sytuacji dla dwóch drużyn, ale wynikało to z jakości zarówno indywidualnej, jak i zespołowej, jeżeli chodzi o aspekty modelowe, jeżeli chodzi o przygotowanie do meczu, fizyczność, co było czuć wieloma fragmentami. Miałem wrażenie, że grają ze sobą dwa szanujące siebie nawzajem zespoły. Oczywiście nie jestem zadowolony z wyniku, ale z obrazu meczu jestem zadowolony, bo uważam, że wieloma fragmentami graliśmy na niezłym poziomie. Mieliśmy kontrolę nad spotkaniem, nieźle mijaliśmy pressing. Wiadomo, że momentami brakowało nam trochę pod bramką. Może i lepszej decyzji, może trochę więcej jakości, może więcej intensywności z piłką, żeby jednak stworzyć i wykreować więcej sytuacji, bo na pewno do tego chcemy dążyć, żeby tych sytuacji kreować więcej w każdym meczu - takimi słowami konferencję prasową po czwartkowym spotkaniu zaczął Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii. Opiekun Żółto-Czerwonych zaznaczył też, że czasu na rozpamiętywanie porażki nie ma, gdyż już w niedzielę przed Jagą kolejne wyzwanie. - Pewnie jeszcze nie raz będziemy musieli uznać wyższość przeciwnika, choć wierzę, że będzie to jak najrzadziej. W naszym przypadku bardzo dobre jest to, że już za trzy dni gramy kolejny mecz u siebie, więc teraz bardzo ważna jest szybka regeneracja i po prostu musimy wyjść na boisko i odkuć się u siebie w meczu ze Śląskiem - oznajmił 34-latek. Ostra wypowiedź Frederiksena Czwartkowy hit skomentował również szkoleniowiec Kolejorza, który odważył się na specjalny komunikat w stronę wszystkich hejterów. - To normalne, że po zwycięstwie, a ostatnio odnosimy je często, jestem zadowolony z gry i triumfu. Tak samo jest dzisiaj, tym bardziej że mierzyliśmy się z bardzo jakościową drużyną. To był wyrównany mecz, zwłaszcza w pierwszej połowie. Mieliśmy dzisiaj trochę problemów ze strukturą, z piłką i bez niej. W drugiej połowie byliśmy nieco lepsi. Wprowadziliśmy korekty taktyczne w przerwie i nasz występ był już lepszy. Jestem szczęśliwy, że sędziowie zmienili w końcówce swoją decyzję. Czasem pierwsza taka decyzja się zdarza w piłce nożnej, ale na szczęście sędziowie użyli VAR-u i skorygowali swą decyzję. Tak powinno się używać VAR-u, bardzo mi się to podobało. Mam też jedną wiadomość. Chciałbym podkreślić, że Joel Pereira był dziś MVP. Zwracam się do ekspertów i hejterów internetowych. Jak nie rozumiecie, dlaczego uznałem go za MVP, to obejrzyjcie mecz ponownie, najlepiej w okularach, żeby to widzieć dokładniej - powiedział Niels Frederiksen, trener Lecha.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Aktualności 09:30
Sport 09:02
Kultura i Rozrywka 08:40
Biznes 08:00
Aktualności 08:00
Sport 2026.09.03 22:40
Kultura i Rozrywka 2026.09.03 17:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji