Białystok Online

Sport

Siemieniec po starciu z Motorem: Ten mecz do pewnego momentu był bardzo trudny

2026.02.08 10:22
Siemieniec po starciu z Motorem: Ten mecz do pewnego momentu był bardzo trudny
Fot: Jagiellonia Białystok

Duma Podlasia zwyciężyła w sobotę (7.02) drugie spotkanie z rzędu i znalazła się na fotelu lidera. Po wygranym 4:1 meczu z Motorem szkoleniowiec Jagi był zadowolony z postawy swojego zespołu, ale jednocześnie zaznaczył, że i goście długimi fragmentami prezentowali się naprawdę dobrze.

- Dziękuję kibicom i składam im najlepsze życzenia z okazji Święta Ultry. Przed meczem mówiłem, że zrobimy wszystko, żeby pomóc im w świętowaniu. Teraz mamy sobotę, godzina jeszcze młoda, myślę, że kibice mają okazję do świętowania. Życzę im miłego wieczoru. Jeżeli chodzi o kontekst meczu - wielkie gratulacje dla drużyny za zwycięstwo. Chciałbym także wyrazić pochwały i komplementy w kierunku Motoru i trenera Stolarskiego. Bardzo dobry mecz, do pewnego momentu bardzo wyrównany. Spotkanie, w którym każda drużyna miała swoje momenty. Kluczową chwilą w meczu była minuta, kiedy zrobiliśmy zmiany. Te zmiany przeniosły mecz na drugą połowę. Gdyby skupić się na chronologii zdarzeń, to uważam, że pierwsza połowa była w naszym wykonaniu niezła do momentu przerwy. Jeden strzelony gol. Ten mecz we wszystkich fazach wyglądał tak, że Motor co chwilę się odgrażał i też tworzył zagrożenie. Druga część pierwszej połowy była ze wskazaniem na Motor. U nas pojawiło się wówczas trochę nerwowości, brak cierpliwości, jakbyśmy chcieli rozstrzygnąć losy tego spotkania już w pierwszej połowie - w ten sposób pomeczową konferencję prasową rozpoczął Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii.

Szkoleniowiec Dumy Podlasia kilkukrotnie oznajmił, że impuls do lepszej gry dali zmiennicy. Świetnie w sobotni wieczór spisywał się zwłaszcza Samed Bazdar.

- Graliśmy z naprawdę bardzo dobrą drużyną, po której na boisku czuć, że jest zespołem, który wie, co chce grać i jak chce wygrywać mecze i jest w tym bardzo konsekwentny i zdyscyplinowany. Trudno jest ograć dobrą drużynę. Ten mecz do pewnego momentu był naprawdę bardzo trudny. Cieszy mnie to, że rywalizacja w zespole polega na tym, że zawodnicy, którzy wchodzą na boisko, potrafią dać sygnał, przenieść grę na połowę przeciwnika. Dokładnie tak wyglądała druga połowa, nasze wejście nie było za dobre. Motor miał inicjatywę i kontrolę z piłką. Po zmianach obraz meczu też się zmienił. Dobra energia, dużo pasji w grze, odwagi, intensywności. Przyspieszyliśmy i zdobyliśmy bardzo ładne bramki, z czego bardzo się cieszę. Mamy teraz tydzień przygotowań do meczu z Cracovią. Jutro się zregenerujemy, zawodnicy, którzy będą mogli trochę popracować, popracują i od wtorku rozpoczynamy przygotowania do następnego meczu - stwierdził 34-latek.

Głos po sobotnim starciu zabrał również szkoleniowiec gości.

- Do 65. minuty był to mecz cios za cios. Motor i Jagiellonia miały swoje szanse na drugą bramkę, natomiast później, kiedy doszło do zmian w Jagiellonii, widać było, że nas przycisnęła i niesiona dopingiem swych kibiców sprawiła, że straciliśmy bramkę w 72. minucie. Potem nie umieliśmy już zareagować, a Jagiellonia złapała rytm i dominowała na boisku - powiedział Mateusz Stolarski, trener Motoru Lublin.

Rafał Żuk

Rafał Żuk

rafal.zuk@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas