POLECAMY
Dzielnicowi z białostockiej "dwójki" zatrzymali 53-latka, który pod nieobecność byłej żony ukradł jej biżuterię oraz stabilizatory ortopedyczne. Mężczyzna tłumaczył, że nie miał za co kupić alkoholu.
Tuż przed weekendem, do pierwszego komisariatu w Białymstoku przyszła kobieta, która zgłosiła dyżurnemu kradzież przedmiotów z jej mieszkania. Łupem złodzieja padły między innymi dwa stabilizatory ortopedyczne, złoty kolczyk i srebrna bransoletka na łączną kwotę 1300 złotych. Kobieta podejrzewała o kradzież swojego byłego męża, z którym zamieszkiwała. Następnego dnia, dzielnicowi z białostockiej "dwójki" zatrzymali podejrzanego 53-latka. Mężczyzna tłumaczył, że nie miał za co kupić alkoholu, więc postanowił ukraść rzeczy byłej żony schowane w szufladach. Następnie sprzedał je w lombardzie i tym sposobem miał pieniądze na alkohol. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i następnego dnia usłyszał zarzut kradzieży. Teraz grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Malwina Witkowska
malwina.witkowska@bialystokonline.pl
Sport 09:58
Sport 2026.01.10 16:15
Sport 2026.01.10 13:58
Sport 2026.01.10 12:00
Sport 2026.01.10 11:13
Nauka 2026.01.10 07:50
Aktualności 2026.01.09 18:10
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji