POLECAMY
Nasz Czytelnik - pan Maciej kupił karmiącej piersią żonie świeżego dorsza. Po przyniesieniu zakupów do domu okazało się, że ryba jest zepsuta i śmierdzi.
Niemiła niespodzianka spotkała pan Macieja w czwartek (25.04) - W godzinach popołudniowych udałem się na na zakupy do hipermarketu Auchan przy ul. Hetmańskiej w Białymstoku. Między innymi kupiłem "świeżą" rybę, konkretnie dorsza - pisze w liście do redakcji nasz Czytelnik. W domu po odpakowaniu reklamówki okazało się, że ryba jest zepsuta. - W miejscu, gdzie powinno być białe, delikatne mięso, jest czarny, śmierdzący szlam, a na dodatek z ryby wypełzł robak... - informuje pan Maciej. - Pomijam fakt, że cały dom trzeba było wietrzyć z ostrego, nieprzyjemnego fetoru rozkładającej się, słonej padliny. Jeszcze podczas zakupów nasz Czytelnik upewniał się czy ryba jest świeża. Miała być ona podana karmiącej piersią żonie. - Zapewniano, że ryba jest z przedwczoraj, więc bez problemu nadaje się do spożycia - tłumaczy pan Maciej. Mężczyzna szybko zgłosił problem do Sanepidu. Kierownictwo Działu Żywienia Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białymstoku poinformowało nas, że już zajmuje się sprawą. Przyniesione przez naszego Czytelnika próbki zostaną przebadane, a ich wyniki laboratoryjne poznamy na początku przyszłego tygodniu. Tymczasem do hipermarketu udadzą się inspektorzy z kontrolą. W sprawie zepsutych ryb kontaktowaliśmy się także z Auchan Polska. Przedstawiciele sieci zwlekają jednak z odpowiedzią.
Łukasz Wiśniewski
lukasz.w@bialystokonline.pl
Sport 19:07
Sport 16:56
Sport 2026.05.16 13:00
Turystyka 2026.05.16 10:00
Kryminalne 2026.05.15 18:50
Aktualności 2026.05.15 16:20
Praca 2026.05.15 15:40
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji