957 osób online

Zbyt dużo jedzenia trafia do kosza. Wykryto nieprawidłowości w banku żywności

2021.12.27 08:13
NIK objęła kontrolą Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (GIOŚ) i 11 wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska oraz Federację Polskich Banków Żywności. Jakie nieprawidłowości wykryto w białostockim oddziale?
Zbyt dużo jedzenia trafia do kosza. Wykryto nieprawidłowości w banku żywności
Fot: Pixabay

Ogromna skala problemu

Zadaniem Najwyżej Izby Kontroli (NIK) obowiązujące przepisy to za mało – mimo uchwalenia ustawy, która ma zapobiegać marnowaniu żywności, nie udało się stworzyć kompleksowego systemu, który w pełni skutecznie redukuje w naszym kraju skalę tego problemu.

"Wprowadzone we wrześniu 2019 r. uregulowania dotyczą wyłącznie handlu, tymczasem jak pokazują wyniki najnowszych badań, najwięcej jedzenia trafia do śmieci prosto z naszych domów, aż 60%. Następne w kolejności pod tym względem są: przetwórstwo i produkcja rolnicza (po ok. 16%), a dopiero na czwartym miejscu znajdują się sklepy odpowiadające za 7% marnowanej żywności. To oznacza, że poza regulacjami prawnymi, konieczne są: edukacja i kampanie społeczne na temat racjonalnego planowania zakupów czy zasad właściwego przechowywania żywności" - informuje NIK.

Przyjęcie ustawy było pozytywnym, ale w opinii Izby, zaledwie pierwszym krokiem do wprowadzenia instytucjonalnych rozwiązań pozwalających na istotne zmniejszenie skali marnotrawstwa. Zgłaszane podczas kontroli przez przedstawicieli banków żywności oraz Głównego Inspektora Ochrony Środowiska problemy prawne i organizacyjne pokazują, że by zapobieganie marnowaniu żywności oraz jego negatywnym skutkom społecznym, środowiskowym i gospodarczym było skuteczne konieczna jest zmiana przepisów i wprowadzenie kolejnych uregulowań.

NIK objęła kontrolą Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (GIOŚ) i 11 wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska oraz Federację Polskich Banków Żywności w Warszawie i 10 należących do niej banków. Badano okres od stycznia 2019 r. do lipca 2021 r.

Białostocki bank i inspektorat pod lupą

Stowarzyszenie Bank Żywności Suwałki - Białystok, którego prezesem jest Romuald Turczyński zostało skontrolowane przez NIK. Wyciągnięto kilka nieprawidłowości:

"W dwóch umowach o łącznej wartości 929,7 tys. zł stwierdzono nieprawidłowości przy przeprowadzeniu postępowań na wybór wykonawców dostaw i robót budowlanych. W obu postępowaniach stwierdzono również, że kwoty wybranych ofert były zbieżne z kwotą dotacji. Ponadto nie wskazano wysokości środków pochodzących z innych źródeł publicznych na 14 fakturach z 29 podlegających rozliczeniu w ramach umowy zawartej w 2019 r. z Miastem Białystok na realizację pomocy rzeczowej i żywnościowej" - czytamy w raporcie.

Są także plusy, m.in. bank wywiązywał się z zadań finansowanych ze środków publicznych mających na celu zapobieganie marnowaniu żywności oraz z nałożonych obowiązków, a przekazywane na ten cel dotacje zostały wydatkowane terminowo i zgodnie z przeznaczeniem.

W Podlaskiem kontrola została przeprowadzona w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Białymstoku, którym kieruje Grażyna Żyła-Pietkiewicz. NIK nie stwierdził żadnych nieprawidłowości.

"W opracowanych w WIOŚ planach kontroli na lata 2020 i 2021 uwzględniono kontrole w tym obszarze sprzedawców żywności i organizacji pozarządowych, planowanie kontroli na rok 2020 poprzedzone zostało przeprowadzeniem rozeznania działających w województwie podmiotów sprzedających żywność. Wszystkie kontrole w 2020 r. zostały przeprowadzone zgodnie z planem i w zakresie określonym przez GIOŚ" - to jedne z wymienionych plusów Inspektoratu.

Chcą zwiększenia opłat za marnowanie żywności

Zdaniem przedstawicieli banków żywności, by zapobieganie marnowaniu żywności było skuteczniejsze, ustawa powinna objąć również producentów żywności, firmy, które ją paczkują, czy jej importerów, a także uznanie za priorytetowe przekazywania produktów spożywczych na cele charytatywne, a dopiero w dalszej kolejności na skarmianie zwierząt czy biopaliwa.

Przedstawiciele banków żywności zwracają także uwagę na konieczność zwiększenia opłaty za zmarnowaną żywność i doprecyzowanie kosztów, jakie sprzedawcy mogą od opłaty odliczyć. Niektóre sieci twierdzą bowiem, że koszty przewyższają opłatę. Dlatego zdaniem NIK, zasadne byłoby ujednolicenie sposobu kalkulacji kosztów odbiorów/transportu/dystrybucji żywności lub wprowadzenie dla sprzedawców stałej opłaty, niższej niż opłata wnoszona za zmarnowaną żywność.

Malwina Witkowska
malwina.witkowska@bialystokonline.pl

Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2023 CMG, Białystok
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39
zamknij X
TA STRONA UŻYWA COOKIES. Dowiedz się więcej o celu ich używania i polityce cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.