POLECAMY
W piątek trzynastego w jednym z banków w Zambrowie działy się rzeczy jak z filmu: byli zamaskowani mężczyźni, broń i okrzyki "to jest napad". Dzielna kasjerka nie oddała jednak pieniędzy. Policji udało się zidentyfikować niedoszłego rabusia.
13 kwietnia, kilka minut po godz. 10.00, do filii nr 2 Banku Spółdzielczego w Zambrowie przy al. Wojska Polskiego weszły dwie osoby. Były zamaskowane, krzyknęły "To jest napad", a jedna z nich podeszła szybkim krokiem do stanowiska obsługi klienta i grożąc przedmiotem przypominającym broń palną, zażądała wydania pieniędzy. Zimną krew zachowała siedząca w okienku kasjerka - kobieta nie wykonała polecenia agresorów i nie przekazała im pieniędzy, jednocześnie wezwała pomoc. Stanowcza postawa pracownicy banku spłoszyła napastników, którzy uciekli z miejsca zdarzenia rezygnując z pieniędzy. Sprawą zajęli się policjanci z Zambrowa oraz kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. 17 kwietnia udało się im zatrzymać jednego z podejrzanych. To 32-latek, który wcześniej był karany. Mężczyzna już usłyszał zarzut usiłowania rozboju. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl
Aktualności 2026.03.13 18:40
Aktualności 2026.03.13 16:30
Aktualności 2026.03.13 14:30
Biznes 2026.03.13 14:00
Kulinaria 2026.03.13 13:00
Kryminalne 2026.03.13 12:30
Sport 2026.03.13 12:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji