POLECAMY
Mijają kolejne miesiące od zaginięcia policyjnego fiata bravo, a auto nadal nie zostało odnalezione.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że zaginione auto mogło zostać zwyczajnie uszkodzone i z tego powodu nie wróciło już na komendę. Policja nie komentuje spekulacji. Sprawą zniknięcia nieoznakowanego radiowozu samochodu zainteresowała się także prokuratura. Śledczy przyjrzeli się m.in. dokumentom związanym z zaginięciem auta. Ze sprawy wyłączyła się augustowska prokuratura ze względu na możliwość posądzenia o stronniczość (śledczy cały czas współpracują z augustowskimi policjantami). Śledztwo ma oficjalnie zakończyć się pod koniec maja, ale prokuratura nie chce ujawnić jakichkolwiek informacji na ten temat. Przypomnijmy, do rzekomej kradzieży doszło na początku lutego 2014 roku. Z dotychczasowych ustaleń wiadomo jedynie, że policjanci w środku dnia wychodząc na plac manewrowy komendy zobaczyli, że nie ma na nim jasnoniebieskiego fiata bravo. Prawdopodobnym jest, że auto zostało skradzione. - Samochód nie posiadał policyjnych oznaczeń - mówił Paweł Jabubiak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Augustowie. Jeżeli wersja kradzieży się potwierdzi, możliwe że auto zostało rozebrane na części i zwyczajnie już się nie odnajdzie.
Łukasz Wiśniewski
lukasz.w@bialystokonline.pl
Sport 16:50
Kultura i Rozrywka 16:30
Aktualności 15:30
Sport 14:14
Kultura i Rozrywka 13:20
Kryminalne 13:00
Kryminalne 10:30
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji