POLECAMY
Nie tak wyobrażali sobie białostoccy kibice piątkowy (24.04) mecz z Górnikiem na Chorten Arenie. Choć Żółto-Czerwoni wcale nie byli od Zabrzan gorsi, to jednak hitowy pojedynek przegrali. Przyjezdni pokonali Jagiellonię 2:1.
Do przerwy z emocjami, ale bez goli Adrian Siemieniec postanowił po wygranym starciu w Gdyni nie kombinować i na domowy pojedynek z Górnikiem wystawił niemal taki sam skład jak przed niespełna tygodniem. Jedyna zmiana nastąpiła na skrzydle, gdzie wykartkowanego Alexa Pozo zastąpił Nahuel Leiva. Początek hitowej potyczki stał pod znakiem uderzeń z dystansu. Najpierw zza szesnastki celnie huknął Afimico Pululu, ale golkiper gości nie miał problemów z interwencją, a w 7. minucie po drugiej stronie boiska z rzutu wolnego przymierzył Chłań. Piłka po strzale Ukraińca obiła jednak mur i wyszła na rzut rożny, który żadnego zagrożenia nie przyniósł. Potem Żółto-Czerwoni na moment zamknęli zawodników Górnika we własnym polu karnym i w tym czasie dwukrotnie szukali szczęścia po próbach z dystansu, lecz obie zostały zablokowane. Na uderzenie z daleka decydowali się Taras Romanczuk oraz Guilherme Montoia. Co działo się potem? Znów widzieliśmy strzał zza szesnastki, tym razem niecelny w wykonaniu Kajetana Szmyta, a w odpowiedzi do uderzenia doszedł Massimo, ale futbolówka po jego kopnięciu została odbita przez jednego z Jagiellończyków i wyszła na korner. W 20. minucie niebezpiecznie z rzutu wolnego przymierzył Zmrzly, lecz czujny był Abramowicz, który na raty, choć jednak, złapał piłkę, a później "farfocla" w stronę bramki Zabrzan posłał Montoia. W kolejnym fragmencie spotkania znów przycisnęła Jagiellonia. Podopieczni Adriana Siemieńca w odstępie zaledwie kilku sekund oddali aż trzy strzały i choć wszystkie były bardzo groźne, to jednak do zmiany wyniku nie doszło. Z próbami Pululu i Mazurka stojący między słupkami Łubik sobie poradził, a Nahuel Leiva, dobijający uderzenie "Afiego", z bliska, z ostrego kąta, obił słupek. Duma Podlasia w pierwszych dwóch kwadransach była konkretniejsza, lecz nie przyniosło to efektu w postaci gola. Ostatnie 15 minut okazało się już spokojniejsze, aczkolwiek Górnik zdołał sobie stworzyć bardzo dobrą sytuację do otwarcia wyniku. Z bliska niebezpiecznie główkował Jarosław Kubicki, ale na szczęście Abramowicz zaskoczyć się nie dał. Za moment pod drugą bramką swoją szansę miał też Imaz, lecz i on nie zdołał zapakować futbolówki do siatki. "Swojak" Mazurka i szalona końcówka Druga część starcia rozpoczęła się od intensywnych ataków gospodarzy. Dwukrotnie w centrum wydarzeń był Jesus Imaz, który najpierw nie zdołał zamknąć akcji swego zespołu na 5. metrze, a następnie celnie główkował po rzucie rożnym. Górnik próbował się odgryźć poprzez strzał Chłania, aczkolwiek Abramowicz z wielką łatwością próbę Ukraińca obronił. Kolejne minuty to już walka głównie w środku pola i dłuższe utrzymywanie się przy piłce przez gospodarzy, jednak do siatki futbolówkę wpakowali goście. Konkretnie uczynił to Chłań, który uderzył z narożnika szesnastki tak, że piłka odbiła się od ręki Bartosza Mazurka i wpadła tuż przy słupku obok bezradnego Sławomira Abramowicza. Lekko podłamana Jagiellonia nie mogła się otrząsnąć po stracie bramki, w efekcie czego przed dobrą okazją do podwyższenia wyniku stanął Massimo. Na szczęście zawodnik ten wyraźnie przestrzelił, a potem powoli do głosu w końcu zaczęła dochodzić Duma Podlasia. Niestety gospodarze grali zbyt nerwowo, dlatego szans do wyrównania brakowało. Z dystansu dwukrotnie dobrze huknął wprowadzony w końcówce Sergio Lozano i to by było na tyle. Wydawało się zatem, że Jaga nie zdoła wyrównać, ale stało się inaczej. W 94. minucie starcia główkę wygrał Taras Romanczuk, a Afimico Pululu przepchnął jednego z rywali i mocnym strzałem z okolic 12. metra pokonał Łubika, dlatego na tablicy wyników mieliśmy remis. Cóż jednak z tego, skoro chwilę później Wdowik popełnił we własnej szesnastce faul, a Rafał Janicki z rzutu karnego się nie pomylił, w efekcie czego gospodarze piątkowy hit i tak przegrali. Jagiellonia - Górnik 1:2… Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 1:2 (0:0) Bramki: Afimico Pululu 90+4 - Bartosz Mazurek 64 sam., Rafał Janicki 90+8k Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi (80' Zachary Zalewski), Guilherme Montóia (80' Bartłomiej Wdowik) - Kajetan Szmyt, Taras Romanczuk, Bartosz Mazurek (76' Sergio Lozano), Jesus Imaz, Nahuel Leiva (62' Samed Bazdar) - Afimico Pululu Górnik Zabrze: Marcel Łubik - Michal Sacek, Rafał Janicki, Josema, Ondrej Zmrzly - Roberto Massimo (84' Paweł Olkowski), Patrik Hellebrand, Jarosław Kubicki, Lukas Sadílek (76' Paweł Bochniewicz), Maksym Chłań (84' Kamil Lukoszek) - Yvan Ikia Dimi (55' Sondre Liseth) Żółte kartki: Bartszo Mazurek, Afimico Pululu, Kajetan Szmyt i Bartłomiej Wdowik (Jagiellonia Białystok) oraz Ikia Dimi, Lukas Sadilek i Josema (Górnik Zabrze). Liczba kibiców: 19 015
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 2026.04.24 22:38
Aktualności 2026.04.24 18:07
Aktualności 2026.04.24 15:30
Kulinaria 2026.04.24 14:00
Kryminalne 2026.04.24 13:00
Sport 2026.04.24 12:00
Kultura i Rozrywka 2026.04.24 11:40
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji