POLECAMY
Duma Podlasia wygrała domowy mecz ze szkockim Rangers FC i wykonała duży krok w kierunku awansu do IV rundy el. Ligi Europy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1, a udział przy obu golach Białostoczan miał Kajetan Szmyt.
Pechowy początek i znakomita dyspozycja Szmyta Pełny stadion, silny rywal i ogromna stawka spotkania - rozgrywany na Chorten Arenie pojedynek Jagiellonii z Rangers FC miał być piłkarskim świętem, ale już w 4. minucie białostoccy kibice przeżyli prawdziwy szok, gdyż piłkę do własnej siatki niefortunnie zapakował Guilherme Montoia, przez co plan Adriana Siemieńca na czwartkowe starcie momentalnie legł w gruzach. Gospodarze starali się szybko otrząsnąć, lecz to Szkoci zagrozili bramce rywala. W 10. minucie celnie zza szesnastki uderzył Chermiti, jednak na posterunku był Abramowicz, a już po chwili lewą stroną boiska szarpnął Kajetan Szmyt, który następnie dośrodkował piłkę w pole karne tak, że ta odbiła się od Emmanuela Fernandeza i wpadła do siatki obok bezradnego Ivora Pandura. Białostockie trybuny eksplodowały, a stadionowy zegar przedstawiający wynik rywalizacji od 13. minuty pokazywał rezultat 1:1. Duma Podlasia po tym trafieniu wcale się nie cofnęła. Jagiellończycy nadal mądrze wymieniali futbolówkę, szukali gola na 2:1 i szybko go znaleźli. W 21. minucie gospodarze przeprowadzili zabójczą kontrę, którą na bramkę powinien zamienić Jesus Imaz. Bramkarz Rangers FC ze strzałem Hiszpana z okolic 10. metra jednak sobie poradził, lecz z dobitką nadbiegającego Szmyta już nie, w efekcie czego kibice Dumy Podlasia po raz drugi w gorący, czwartkowy wieczór mogli unieść ręce w geście radości. W kolejnym fragmencie spotkania na murawie działo się już mniej, aczkolwiek nudno nie było. Swoją okazję miał Conceicao, lecz Portugalczyk - zamiast poszukać kolegów na środku pola karnego - zdecydował się na strzał i z ostrego kąta nie trafił, a później uderzali jeszcze Nik Prelec oraz Norbert Wojtuszek, jednak golkiper Szkotów zaskoczyć się nie dał, dlatego bardzo dobra w wykonaniu Jagiellonii pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1. Rezultat utrzymany. Jest zaliczka przed wyjazdem na Ibrox Park W przerwie trener gości dokonał aż trzech roszad i ekipa The Gers zaczęła prezentować się nieco lepiej. Szkocka drużyna próbowała dłużej utrzymywać się przy futbolówce, zaś Jaga szukała swoich szans po kontratakach. Groźnie pod bramką Białostoczan zrobiło się m.in. w 60. minucie, gdy zespół Rangers FC miał sytuację trzech na trzech. Na szczęście przyjezdni atak ten zmarnowali i wszystko skończyło się tylko bardzo niecelną bombą z dystansu w wykonaniu Aasgaarda. W odpowiedzi świetnie zapowiadającą się kontrę Jagiellonii zepsuł Imaz, a po chwili tuż obok słupka piłkę posłał Findlay Curtis. Co działo się potem? Futbolówkę po technicznym strzale Raskina nad poprzeczkę przeniósł Abramowicz, Kajetan Szmyt, po składnej akcji Dumy Podlasia, trafił wprost w Pandura, a kilkadziesiąt sekund później wybornej szansy nie wykorzystał Jesus Imaz, który po podaniu Wojtuszka z 10 metrów posłał piłkę tuż obok prawego słupka. Żółto-Czerwoni zaczęli więc odzyskiwać swą dyspozycję z pierwszej połowy, czego efektem był kolejny atak i kolejny celny strzał na bramkę, tym razem w wykonaniu wprowadzonego w drugiej części spotkania Agbonifo. Nowy nabytek Jagi uderzył jednak zbyt lekko i w środek, dlatego bramkarz Rangersów problemów ze skuteczną interwencją nie miał. Ostatni kwadrans to już jednak coraz częstsze i groźniejsze szarże Szkotów. Bliski szczęścia był Lawrence Shankland, słupek obił Curtis, ale defensywa Dumy Podlasia mimo kłopotów nie skapitulowała. To oznacza, że Białostoczanie pojadą do Glasgow bronić jednobramkowej zaliczki. Jagiellonia Białystok - Rangers FC 2:1 (2:1) Bramki: Kajetan Szmyt 13, 21 - Guilherme Montoia 4 sam. Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Apostolos Konstantopoulos, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Rodrigo Conceicao (65' Jeremy Agbonifo), Taras Romanczuk, Jesus Imaz (80' Dawid Drachal), Sergio Lozano (65' Anders Klynge), Kajetan Szmyt - Nik Prelec (80' Youssuf Sylla) Rangers FC: Ivor Pandur - Ross McCrorie (85' Lawrence Shankland), Emmanuel Fernandez, Dujon Sterling, Tuur Rommens - Daisuke Yokota (46' Findlay Curtis), Dan Neil (46' Nicolas Raskin), Mohamed Diomande, Tochi Chukwuani (46' Cameron Devlin), Thelo Aasgaard (76' Vanja Dragojević) - Youssef Chermiti Żółte kartki: Yuki Kobayashi (Jagiellonia Białystok) oraz Tuur Rommens, Tochi Chukwuani i Nicolas Raskin (Rangers FC). Liczba kibiców: 19 931
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 20:08
Sport 18:44
Zdrowie 16:00
Aktualności 15:30
Aktualności 15:00
Kultura i Rozrywka 14:30
Praca 14:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji