POLECAMY
Czy Duma Podlasia po 24. serii zmagań straci fotel lidera? Wszystko na to wskazuje. Żółto-Czerwoni rozegrali bowiem w Gdańsku tragiczne zawody i zasłużenie z Lechią przegrali. Mecz zakończył się wynikiem 3:0.
Jaga jak nie Jaga Kiedy zespół mający najlepszą ofensywę i najsłabszą defensywę w lidze spotyka się z liderem tabeli posiadającym czwarty atak w stawce, goli nie powinno zabraknąć. No i początek spotkania w Gdańsku faktycznie kazał sądzić, że w piątkowy wieczór na brak emocji nie będziemy narzekać. Już w 3. minucie piłkę nad poprzeczką przeniósł Tomas Bobcek, a kilkadziesiąt sekund później potężną bombę z dystansu posłał Camilo Mena. Abramowicz sparował jednak futbolówkę do boku i do szybkiego otwarcia wyniku nie doszło. Następnie zakotłowało się w polu karnym gospodarzy, gdy z rzutu rożnego dośrodkował Bartłomiej Wdowik, po czym tempo meczu wyraźnie jednak spadło, choć wciąż stroną dominującą była Lechia. Kolejną ciekawszą akcję oglądaliśmy dopiero w 26. minucie, gdy z daleka wprost w Abramowicza piłkę kopnął Cirković, zaś Jaga cały czas miała problem, by stworzyć poważne zagrożenie pod bramką Gdańszczan. Potwierdzała to zresztą statystyka dotycząca strzałów. Po dwóch kwadransach zmagań Duma Podlasia miała w tej rubryce okrągłe zero. W ostatniej fazie pierwszej połowy do siatki trafił Tomas Bobcek, lecz gol ten z powodu ofsajdu nie został uznany, a w 35. minucie w końcu oglądaliśmy premierowe uderzenie Białostoczan. Niestety Jesus Imaz z trudnej pozycji główkował bardzo niecelnie, a niedługo potem źle ustawiony celownik zademonstrował też Pelmard, który wyraźnie spudłował z dystansu. Tuż przed zejściem do szatni niezłej sytuacji nie wykorzystał jeszcze Matus Vojtko (Sławomir Abramowicz obronił), a w 43. minucie z defensywą gości zabawił się Kapić, który minął jednego, drugiego rywala i technicznym strzałem pokonał białostockiego bramkarza. Lechia zeszła więc na przerwę, prowadząc 1:0 i trzeba przyznać, że było to prowadzenie w pełni zasłużone. Lider bezradny Na początku drugiej połowy podopieczni Siemieńca grali już lepiej. W pewnym momencie dosyć mocno zepchnęli gospodarzy do defensywy, ale brakowało konkretów, w efekcie czego stojący między słupkami Alex Paulsen wciąż miał status bezrobotnego. Lechia po zmianie stron nie była już tak odważna w ataku, lecz mimo to i tak to właśnie ten zespół był w stanie stworzyć groźniejszą okazję. W 69. minucie nieźle uderzył z dystansu Sezonienko, jednak rykoszet sprawił, że gospodarze z tej sytuacji mieli tylko rzut rożny. Żółto-Czerwoni odpowiedzieli dopiero w momencie, gdy rozpoczął się ostatni kwadrans gry. Wtedy to Nahuel Leiva w bardzo efektowny sposób złożył się do strzału z okolic 10. metra, ale dobrze interweniował golkiper Lechii, a Bazdar z dobitką nie zdążył, bo znów świetnie spisał się Paulsen, który wybił futbolówkę sprzed nosa Bośniaka. Wydawało się jednak, że Duma Podlasia do samego końca będzie walczyć o remis, lecz w 81. minucie Aleksandar Cirković zabił emocje w tym spotkaniu, podwyższając wynik na 2:0. Zawodnik gospodarzy, po dalekim podaniu z linii obrony, bezbłędnie zachował się w sytuacji sam na sam z Abramowiczem i było po meczu. Na domiar złego w doliczonym czasie Lechia zdobyła jeszcze jednego gola, bo piłkę do pustej bramki - kompletując dublet - ponownie zapakował Cirković, przez co w Gdańsku Jagiellonia poległa aż 0:3. Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 3:0 (1:0) Bramki: Rifet Kapić 43, Aleksandar Cirković 81, 90+4 Lechia Gdańsk: Alex Paulsen - Tomasz Wójtowicz (90' Bartłomiej Kłudka), Maksym Diaczuk, Matej Rodin, Matus Vojtko - Camilo Mena (74' Tomasz Neugebauer), Rifet Kapić, Iwan Żelizko, Kacper Sezonienko (89' Bohdan Wjunnyk), Aleksandar Cirković - Tomas Bobcek Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek (62' Nahuel Leiva), Apostolos Konstantopoulos, Andy Pelmard, Bartłomiej Wdowik (62' Guilherme Montoia) - Alejandro Pozo, Taras Romanczuk, Bartosz Mazurek (88' Youssuf Sylla), Jesus Imaz, Kajetan Szmyt - Afimico Pululu (73' Samed Bazdar) Żółte kartki: Matus Vojtko (Lechia Gdańsk) oraz Apostolos Konstantopoulos i Youssuf Sylla (Jagiellonia Białystok).
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 2026.03.06 22:35
Kryminalne 2026.03.06 19:00
Kryminalne 2026.03.06 17:00
Aktualności 2026.03.06 14:40
Praca 2026.03.06 14:00
Kultura i Rozrywka 2026.03.06 13:00
Aktualności 2026.03.06 12:30
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji