POLECAMY
Futbolowe zmagania połączone z taplaniem się w błocie i zabawą, której próżno szukać gdziekolwiek indziej. Tak właśnie wyglądają rozgrywki Błotnej Ligi Mistrzów, które po rocznej przerwie wracają do świata żywych.
Błotny futbol, czyli wspomnień czar Jeszcze kilkanaście lat temu, chcąc iść pokopać piłkę, trzeba było liczyć się z tym, że kilkugodzinna zabawa z futbolówką przy nodze skończy się straszną burą od mamy, żony lub w najlepszym przypadku babci. Wracając z meczu osiedle kontra osiedle, bardziej przypominało się bowiem kominiarza po intensywnym dniu pracy niż osobę, która uprawiała sport. Wszystko to przez stan boisk. O orlikach nikt wtedy jeszcze nie słyszał, dlatego znaczna część placów gry - po jakichkolwiek opadach deszczu - wyglądała jak bajoro. Miało to swój niepowtarzalny klimat, który można przywrócić także w dzisiejszych czasach poprzez udział w Błotnej Lidze Mistrzów. Trzeba jednak zaznaczyć, że będzie to bardzo ekstremalna wersja przeżyć z dzieciństwa. Błotna piłka nożna zyskuje na popularności od wielu lat. Taka odmiana futbolu już nie jest postrzegana jako coś dziwnego. Aktualnie to przede wszystkim sposób na nudę, który gwarantuje niezapomnianą zabawę. Na grząskiej nawierzchni trudno o piękne zwody czy mierzone strzały, za to możliwość beztroskiego poprzewracania się w błotnej papce wywołuje uśmiech na twarzach uczestników. Zobaczcie zresztą sami:
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 14:35
Kulinaria 14:10
Aktualności 14:00
Biznes 13:30
Praca 12:00
Aktualności 12:00
Aktualności 10:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji