812 osób online

Imaz już strzela. Jagiellonia zaczęła sezon od zwycięstwa

2022.07.16 19:44
Duma Podlasia w sobotni (16.07) wieczór, podczas rywalizacji z Piastem Gliwice, swoją grą nie porwała, ale to, co najważniejsze, zostało zdobyte. 3 punkty zgarnęła Jagiellonia, a na listę strzelców wpisali się Jesus Imaz oraz Mateusz Kowalski.
Imaz już strzela. Jagiellonia zaczęła sezon od zwycięstwa
Fot: Grzegorz Chuczun

Hiszpan nie zawodzi

Wielu kibiców przed startem sezonu zastanawiało się, czy możliwe jest, aby na murawie w dłuższym wymiarze czasowym jednocześnie przebywali obok siebie Jesus Imaz oraz Marc Gual. Pierwszy mecz każe sądzić, że - przynajmniej na ten moment - takie zestawienie nie jest brane pod uwagę, bo Maciej Stolarczyk przy okazji rywalizacji z Piastem zdecydował się postawić w ataku na Andrzeja Trubehę, zaś Gual zasiadł na ławce rezerwowych. Jeżeli chodzi o resztę wyjściowej jedenastki, to tam wielkich zaskoczeń nie było. Od początkowych sekund spotkania po boisku biegali m.in. Michał Pazdan, Tomas Prikryl czy Martin Pospisil, a także Mateusz Skrzypczak i Nene, czyli zawodnicy, którzy dołączyli do Dumy Podlasia dopiero niedawno. Przez problemy zdrowotne w meczowej kadrze zabrakło natomiast Tarasa Romanczuka, Miłosza Matysika, Juana Camary, Kacpra Tabisia oraz Ivana Runje.

Pierwsze uderzenie podczas sobotniego pojedynku oddał Bartosz Bida. W 4. minucie 21-latek miał przed polem karnym gości sporo miejsca, ale młody piłkarz powstałej przestrzeni nie wykorzystał. Próba Jagiellończyka była bardzo kiepskiej jakości, dlatego grę od własnej bramki rozpoczął Frantisek Plach. Ekipa z Gliwic odpowiedziała dopiero kwadrans później. W znakomitej sytuacji do zdobycia gola znalazł się Jakub Czerwiński, lecz strzał doświadczonego defensora świetnie wślizgiem zablokował Tiru, dzięki czemu niebezpieczeństwo zostało zażegnane.

Ogólnie rzecz biorąc, początek spotkania nie stał jednak na wysokim poziomie. Obu zespołom gra się nie kleiła, wielokrotnie na murawie rządził przypadek, ale w 21. minucie w końcu jakości nieco przybyło. Po składnej wymianie podań futbolówkę mocno w pole karne wstrzelił bowiem Bartłomiej Wdowik i tylko dzięki skutecznej interwencji jednego z zawodników Piasta Jagiellończycy nie znaleźli się w wybornej okazji do otwarcia wyniku.

Tamta akcja była swego rodzaju ostrzeżeniem. Ostrzeżeniem przed tym, co miało się wydarzyć w minucie numer 29. Wtedy to piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Wdowik, następnie zgrał ją Trubeha, po czym z bliska futbolówkę do siatki zapakował niezawodny Jesus Imaz.

W dalszej fazie pierwszej połowy uderzenie głową oddał jeszcze Andrzej Trubeha, a kilka chwil później Żółto-Czerwoni zbyt wiele swobody zostawili przed polem karnym Pyrce, co mogło kosztować gospodarzy utratę prowadzenia. Na szczęście z mierzonym strzałem przeciwnika Zlatan Alomerović sobie poradził, a oddane w końcówce pierwszej połowy uderzenie Chrapka okazało się niecelne, w efekcie czego obie drużyny zeszły na przerwę przy wyniku 1:0 dla Dumy Podlasia.

Debiut marzenie

Po zmianie stron przy Słonecznej długo nie działo się nic ciekawego. Z dystansu niecelnie huknął Mosór, a poza tym gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. W 62. minucie przed dobrą szansą na zdobycie gola stanął Toril, ale - po pierwsze - pojedynek oko w oko wygrał Zlatan Alomerović, a po drugie zawodnik Piasta był na pozycji spalonej, dlatego ewentualna bramka i tak nie zostałaby uznana.

Obie drużyny zaczęły swoją grą wszystkich obserwatorów spotkania usypiać, więc o emocje postanowił zadbać golkiper białostoczan. Alomerović wybiegł na 35. metr, gdzie zanotował stratę, dzięki czemu okazję, by zapakować futbolówkę do pustej bramki, miał Toril. Na szczęście piłkarz Piasta z dystansu przymierzył bardzo niedokładnie, dlatego ogromny błąd Zlatana ostatecznie nie przyniósł żadnych przykrych konsekwencji.

W każdym razie Jaga oddała nieco pole gry gościom i to właśnie ekipa z Gliwic częściej stwarzała zagrożenie. Kwadrans przed końcem rywalizacji z bliska głową przestrzelił Mosór, po czym wyborną sytuację miał aktywny w drugiej połowie Alberto Toril. Napastnik Piasta uderzył jednak z 10. metra w sam środek bramki, dlatego Alomerović zdołał uchronić Dumę Podlasia przed stratą gola. W odpowiedzi Tomas Prikryl obił słupek, a po przeciwnej stronie boiska wysoko w trybuny futbolówkę posłał Chrapek.

Wydawało się, że inauguracja sezonu 2022/2023 przy Słonecznej zakończy się rezultatem 1:0, lecz tak się nie stało. W doliczonym czasie meczu świetne prostopadłe podanie zaserwował bowiem Marc Gual, a wynik starcia na 2:0 podwyższył wprowadzony chwilę wcześniej - i debiutujący w dorosłym zespole Jagiellonii - Mateusz Kowalski, który w sytuacji sam na sam z Plachem popisał się dużym spokojem oraz skutecznością.

Sobotni pojedynek z poziomu trybun obejrzało 8 236 osób.

Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice 2:0 (1:0)
Bramki: Jesus Imaz 29, Mateusz Kowalski 90+4

Jagiellonia Białystok: Zlatan Alomerović - Bogdan Tiru, Mateusz Skrzypczak, Michał Pazdan - Tomas Prikryl, Martin Pospisil, Nene (63' Marc Gual), Jesus Imaz (90' Mateusz Kowalski), Andrzej Trubeha (63' Fedor Cernych), Bartłomiej Wdowik - Bartosz Bida (63' Oliwier Wojciechowski)

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Tomas Huk, Jakub Czerwiński, Ariel Mosór - Arkadiusz Pyrka (61' Michael Ameyaw), Grzegorz Tomasiewicz (88' Constantin Reiner), Tom Hateley, Michał Chrapek, Alexandros Katranis (78' Jakub Holubek) - Rauno Sappinen (61' Alberto Toril), Kamil Wilczek

Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl

Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2023 CMG, Białystok
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39
zamknij X
TA STRONA UŻYWA COOKIES. Dowiedz się więcej o celu ich używania i polityce cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.