POLECAMY
W czwartek (26.02) Duma Podlasia rozegra rewanżowy mecz z włoską Fiorentiną. W pierwszym spotkaniu, w Białymstoku, "Viola" zwyciężyła 3:0, dlatego wydaje się, że kwestia awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji jest już rozstrzygnięta, aczkolwiek Adrian Siemieniec nie uważa, że jego zespół udaje się do Włoch tylko na wycieczkę.
Jagiellonia w pierwszym starciu z Fiorentiną przejęła inicjatywę i była stroną dominującą, ale po przerwie goście pokazali kilka przebłysków, które zakończyły się trzema gola, a na dodatek błąd popełnił sędzia, który nie wyrzucił z boiska Fazziniego i wielkie święto przy Słonecznej zamieniło się w wielką stypę, bo Białostoczanie przegrali mecz 0:3, w efekcie czego praktycznie stracili szanse na awans do kolejnej rundy. - Przede wszystkim musimy dużo lepiej się zaprezentować. Ja wiem, że wynik pierwszego meczu jest 0:3. Na pewno będę wymagał od drużyny, żebyśmy pokazali się dużo lepiej niż w pierwszym meczu. Mimo że środowisko będzie trudniejsze, ale w tym momencie mnie to nie interesuje. Po prostu chcę, żebyśmy zaprezentowali się dużo lepiej, wygrali spotkanie i osiągnęli tam korzystny wynik. Nawet jeżeli ma to nie wystarczyć w dwumeczu, to po prostu chcę, żebyśmy dali się zapamiętać z dużo lepszej strony niż dzisiaj - mówił po pierwszym spotkaniu z Włochami Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii. W podobnym tonie, a nawet jeszcze bardziej optymistycznym, wypowiadał się zresztą Bartłomiej Wdowik. - Musimy iść odważnie, wierzyć i grać w piłkę. Teraz dołączą do nas pauzujący dzisiaj za kartki Taras Romanczuk i Afimico Pululu. Pojedziemy do Florencji powalczyć. Mam nadzieję, że grając w piłkę, stworzymy sytuacje. Jeżeli szybko zdobędziemy bramkę, to wszystko jest możliwe. Pokazaliśmy tutaj, że jesteśmy dobrą drużyną - oznajmił lewy defensor Podlasian. Mimo niekorzystnego rezultatu i perspektywy niedzielnej rywalizacji z Legią, wszystko wskazuje na to, że Adrian Siemieniec pośle do boju we Włoszech najmocniejszą możliwą jedenastkę. Jeżeli chodzi o wyjściowy skład Fiorentiny, to ten stanowi większą zagadkę. Trener "Violi", mając na uwadze walkę o utrzymanie w Serie A i trzybramkową zaliczkę z pierwszego spotkania, zapewne znów da szansę występu kilku zmiennikom. Mecz Fiorentina - Jagiellonia rozpocznie się w czwartek o godz. 18.45. Starcie sędziować będzie Serb Srdjan Jovanović.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Kultura i Rozrywka 16:00
Sport 15:31
Aktualności 15:30
Biznes 14:33
Aktualności 13:00
Kultura i Rozrywka 12:50
Ciekawostki 12:45
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji