Białystok Online

Sport

Czas na mecz Jagiellonia - Fiorentina. Oba zespoły zagrają bez swoich gwiazd

2026.02.18 15:56
Czas na mecz Jagiellonia - Fiorentina. Oba zespoły zagrają bez swoich gwiazd
Fot: Jagiellonia Białystok

Na Chorten Arenę przyjeżdżał już Ajax Amsterdam, w stolicy Podlasia prezentowało się również Rayo Vallecano czy też Betis. Teraz białostoccy kibice znów zobaczą w akcji Jagiellonię w starciu przeciwko wielkiej firmie, gdyż w czwartek (19.02) Żółto-Czerwoni zmierzą się z włoską Fiorentiną.

Nagroda za ciężką pracę

Jakie są następstwa dobrych wyników osiąganych w europejskich pucharach? Zastrzyk gotówki od UEFA? Owszem. Możliwość wypromowania swoich piłkarzy? Jasne. Budowanie marki klubu i całej ligi? Również, ale jedną z największych nagród jest możliwość rywalizacji z wielkimi w skali kontynentu drużynami, z którymi na co dzień polski klub czy też kibic nie ma możliwości obcować.

Duma Podlasia swoją nagrodę za przebrnięcie fazy ligowej Ligi Konferencji odbierze już w najbliższy czwartek. Tego dnia Żółto-Czerwoni, w 1/16 rozgrywek, powalczą na Chorten Arenie z Fiorentiną, czyli z dwukrotnym mistrzem Włoch, sześciokrotnym zdobywcą Pucharu Włoch, triumfatorem Pucharu Zdobywców Pucharu oraz dwukrotnym finalistą Ligi Konferencji w latach 2023-2024. Ekipa z Toskanii w przeszłości grała również w finale Ligi Mistrzów (1957 r.) oraz finale Pucharu UEFA (1990 r.). W barwach Fiorentiny grali kiedyś m.in.: Gabriel Batistuta, Adrian Mutu, Francesco Toldo, Rui Costa, Roberto Baggio, Luca Toni czy Dusan Vlahović. Obecnie w składzie opisywanej drużyny aż tak wielkich nazwisk nie ma, co nie oznacza, że "Viola" pozbawiona jest świetnych piłkarzy. Moise Kean, Nicolo Fagioli czy David de Gea to nadal są zawodnicy, których każdy fan piłki nożnej bardzo dobrze zna.

Goście mają problem

Oczywiście Żółto-Czerwoni nie są w starciu z Fiorentiną faworytem, ale - zdaniem bukmacherów - Jagiellonia, zwłaszcza u siebie, nie jest wcale bez szans. Białostoczanie znakomicie weszli bowiem w rundę wiosenną PKO BP Ekstraklasy i są liderem rozgrywek, a ponadto sprzymierzeńcem Dumy Podlasia może być pogoda. Zawodnicy z Włoch nie są przyzwyczajeni do gry przy ujemnych temperaturach, a taka ma być właśnie w czwartkowy wieczór.

Wiele wskazuje także na to, że Fiorentina w Białymstoku nie wystawi najmocniejszego składu, a wszystko przez sytuację tej drużyny w tabeli Serie A. "Viola", mimo że w ostatnich tygodniach wyraźnie odżyła, wciąż znajduje się w rodzimej lidze w strefie spadkowej, a to oznacza, że dla klubu tego ważniejszy może być zbliżający się mecz z sąsiadującą w tabeli Pisą niż wyjazdowa rywalizacja z Jagiellonią. Już wiadomo, że we Włoszech zostają m.in. Kean, David de Gea oraz Gudmundsson, co tylko potwierdza fakt, że dla Włochów priorytetem jest utrzymanie w Serie A, a nie wygranie Ligi Konferencji.

- To nie jest tak, że nie potraktują tego poważnie, bo każdy mecz się liczy i tak na pewno nie będzie. Jednak najważniejsza z perspektywy Fiorentiny jest liga, a Liga Konferencji jest dodatkowa, bo nikt sobie nie wyobraża spadku Fiorentiny z Serie A. Spodziewam się dużych rotacji, moim zdaniem takiej liczby jak w Pucharze Włoch przeciwko Como, gdy z tym Como przegrali. Nie ulega wątpliwości, że w przypadku rotacji zawodnicy, którzy zagrają, będą chcieli się pokazać i udowodnić trenerowi swoją wartość. Jednak priorytetem z ich perspektywy jest Serie A i na lidze będą skupiali największą uwagę - mówi Tomasz Kupisz, były Jagiellończyk i zawodnik, które wiele lat swojej piłkarskiej kariery spędził we Włoszech.

Hasło "sold out" cały czas nie padło

Co ciekawe, mimo tego, że Fiorentina to wciąż wielka marka, białostoccy kibice wcale nie rzucili się na bilety - jeszcze wczoraj było ich w kasach ok. 3 tys. sztuk Jednym z powodów takiego stanu rzeczy z pewnością jest niesprzyjająca pogoda, ale niewykluczone, że i ceny wejściówek wpływają na brak kompletu widzów. Osoba, która na co dzień nie przychodzi na Chorten Arenę, musi zapłacić za bilet ponad 100 zł. Na tańsze wejściówki mogą liczyć karnetowicze oraz subskrybenci. Oni miejsce na sektorach Łuk, Rodzinny oraz Ultra mogą wykupić za 68 zł (wejściówka ulgowa) lub 76 zł (wejściówka normalna).

Mecz Jagiellonia - Fiorentina rozpocznie się w czwartek o godz. 21.00, a spotkanie to poprowadzi Austriak Sebastian Gishamer. Żółto-Czerwoni w tym niezwykle prestiżowym starciu wystąpią bez swoich dwóch gwiazd, gdyż na boisku zabraknie Afimico Pululu oraz Tarasa Romanczuka. Pierwszy pauzuje za czerwoną kartkę otrzymaną w Alkmaar, zaś kapitan Jagi musi odpocząć z powodu zgromadzenia na swym koncie trzech "żółtek".

Więcej informacji: Liga Konferencji UEFA: Jagiellonia Białystok - ACF Fiorentina

Rafał Żuk

Rafał Żuk

rafal.zuk@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas