POLECAMY
Dobra informacja dla pracowników. W najbliższym czasie większość firm ma zamiar zatrudniać, a nie zwalniać. To dobry moment na ewentualną zmianę zatrudnienia, ponieważ ofert powinno być więcej.
Jesień 2026 roku może przynieść kandydatom więcej powodów do optymizmu. Z najnowszego badania ManpowerGroup wynika, że od października do grudnia niemal dwukrotnie więcej firm w Polsce zamierza zwiększać zatrudnienie, niż je ograniczać. Rekrutacje planuje 32 proc. organizacji, podczas gdy redukcję etatów zapowiada 15 proc. Kolejne 51 proc. pracodawców nie przewiduje w tym czasie większych zmian kadrowych. Prognoza netto zatrudnienia dla Polski wynosi +18 proc. To wynik o 2 punkty procentowe wyższy niż w poprzednim kwartale i aż o 7 punktów lepszy niż rok wcześniej. - Po mocnym starcie roku i wysokich prognozach zatrudnienia przyszedł okres lekkiego spowolnienia, by w ostatnim kwartale rynek pracy wszedł w fazę względnej stabilizacji - komentuje Tomasz Walenczak, dyrektor generalny ManpowerGroup Polska. Jak zauważa ekspert, coraz więcej przedsiębiorstw chce przede wszystkim utrzymać obecne zespoły. Tam, gdzie dochodzi do zwolnień, przyczyną są m.in. sezonowość, optymalizacja stanowisk, automatyzacja oraz niepewność gospodarcza i geopolityczna. Wschód Polski z największym apetytem na pracowników Największy ruch rekrutacyjny zapowiada się we wschodniej części kraju. Firmy z tego regionu osiągnęły prognozę +27 proc. Wysokie wyniki odnotowano również na Północy (+25 proc.), Północnym Zachodzie (+24 proc.) oraz Południowym Zachodzie (+22 proc.). Centrum kraju uzyskało +17 proc., a Południe +7 proc. Zdaniem Tomasza Walenczaka znaczenie mają tu zarówno inwestycje, jak i rozwój zaplecza logistycznego i magazynowego. Dodatkowym impulsem dla zatrudnienia pod koniec roku są okres przedświąteczny oraz Black Friday. Budownictwo i nieruchomości liderami Najwięcej możliwości zawodowych mogą spodziewać się osoby związane z budownictwem i nieruchomościami. Prognoza zatrudnienia dla tego sektora wynosi +25 proc. Niewiele słabiej wypada przemysł i surowce (+24 proc.) oraz handel i logistyka (+21 proc.). Na kolejnych miejscach znalazły się usługi profesjonalne, naukowe i techniczne oraz hotelarstwo, gastronomia i turystyka – po +16 proc. Finanse i ubezpieczenia osiągnęły +14 proc., technologie i IT +12 proc., a usługi komunalne i surowce +11 proc. Najsłabszy wynik zanotował sektor publiczny, ochrony zdrowia i usług społecznych (+8 proc.). Jedyną branżą z ujemną prognozą okazały się informacje i komunikacja (-6 proc.). Wysokie zapotrzebowanie na pracowników w budownictwie wiąże się przede wszystkim z trwającymi inwestycjami infrastrukturalnymi, energetycznymi, przemysłowymi i transportowymi. Przy niedoborze osób posiadających konkretne kwalifikacje firmy nadal muszą konkurować o specjalistów. Firmy rekrutują, bo chcą rosnąć Najważniejszym powodem planowanych rekrutacji jest rozwój organizacji – wskazuje go 54 proc. przedsiębiorstw. Dla 30 proc. firm oznacza to konieczność tworzenia nowych stanowisk, a 21 proc. chce uzupełnić wakaty powstałe po odejściu pracowników. Zwolnienia najczęściej wynikają natomiast ze spadku popytu na produkty i usługi (31 proc.). Po 26 proc. wskazań otrzymały automatyzacja ograniczająca zapotrzebowanie na część stanowisk oraz trudniejsza sytuacja gospodarcza.
JK
24@bialystokonline.pl
Praca 15:43
Aktualności 15:00
Aktualności 14:00
Sport 13:44
Kultura i Rozrywka 13:30
Aktualności 12:54
Ciekawostki 12:30
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji