POLECAMY
Jagiellonia swoją przygodę z Ligą Europy rozpoczęła od wyjazdowej porażki z Olympiakosem 1:2. Po meczu trener Dumy Podlasia docenił wysokie umiejętności rywala i przyznał, że jego zespół tracił gole w zbyt prosty sposób, by osiągnąć korzystny dla siebie rezultat.
Zabrakło konsekwencji w defensywie - Zacznę od gratulacji dla przeciwnika za zwycięstwa. Bardzo dziękuję też naszym kibicom za obecność i wsparcie oraz wsparcie dla mnie przed meczem. Oni wiedzą, co mam na myśli, było to dla mnie bardzo ważne. Bardzo im za to dziękuję. Szkoda, że nie wywozimy nawet punktu. Mieliśmy świadomość skali trudności, bo taka jest Liga Europy i każdy mecz taki będzie. Żadne punkty nie przyjdą nam łatwo. Uważam, że to nie był zły mecz w naszym wykonaniu, ale zawiedliśmy w kluczowych momentach. Pierwsze 15 minut to próba znalezienia dominacji, przeciwnik grał bardzo intensywnie w pressingu, musieliśmy złapać kontrolę w grze od tyłu. Było dużo drugich piłek, walki w środku pola, a nasz pierwszy wypad to była bardzo dobra sytuacja Nika i Rodrigo. Od tego momentu naprawdę dobrze graliśmy w piłkę. Mieliśmy dużo kontroli, do której dążymy. Strzeliliśmy bramkę, mogliśmy nawet pokusić się o gola na 2:0 do tej 43. minuty i wtedy byłoby zdecydowanie łatwiej kontrolować mecz. Potem była pierwsza stracona bramka, podarowana bardzo łatwo, zarówno jeśli chodzi o stały fragment, jak i zachowanie przy nim. Na tym poziomie rywal to wykorzystuje i strzela gola, a to był kluczowy moment meczu, który zmienia wszystko. Otwiera spotkanie, bo od wyniku remisowego przeciwnik szukał już tylko jednego gola, a nie dwóch. W drugiej połowie problemem była dla nas intensywność rywala. Dlatego było nas mniej z piłką, mniej też było nas pod bramką Olympiakosu. Takie mecze będą się tu zdarzać, kluczem jest to wytrzymać, a my nie wytrzymaliśmy tej końcówki, straciliśmy bardzo prostą bramkę, gdy mieliśmy dużą przewagę liczebną w polu karnym - tak środowy mecz w Pireusie skomentował Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii. Opiekun Żółto-Czerwonych został też po meczu zapytany o różnice między Ligą Konferencji a Ligą Europy. - Zawsze sprowadza się to do intensywności, ale nie chodzi tylko o to, kto szybciej biega, ale też kto szybciej myśli, podejmuje decyzje. Kluczowe jest też to, że robi to przez 90 minut. Nie chodzi o to, by tylko wejść na wysoki poziom, ale trzeba potrafić go długo utrzymać i kontynuować. Na poziomie jakości indywidualnej Olympiakosu czuć było, jak szybko podejmują decyzję, reagują, operują piłkę czy pressują. To nie było dla nas zaskoczenie, bo przeżyliśmy to na poziomie rywalizacji z Betisem czy Ajaxem, gdzie piłkarze też byli na bardzo wysokim poziomie. Było czuć, z jakim rywalem się mierzymy. Liga Europy ma to do siebie, że będzie trzeba się z tym mierzyć w każdym spotkaniu - stwierdził Siemieniec. Gospodarze powinni prowadzić już wcześniej Głos po środowym starciu zabrał także szkoleniowiec Greków. - Emocje są bardzo mocne, bo brakowało mi tej pierwszej wygranej. Jestem z tego bardzo zadowolony, to był drugi mecz z rzędu u siebie. Początek Ligi Europy był bardzo ważny. Wierzę, że to pierwsza wygrana z wielu, które przed nami. Wrażenia od przybycia tutaj są wyjątkowe, prowadzenie Olympiakosu jest czymś niepowtarzalnym. Jeżeli chodzi o Jagiellonię, to jest to zespół, który bardzo dobrze gra w piłkę, odważnie zaprasza rywali, żeby otworzyć w ten sposób sobie przestrzenie. Stwarza tak dużo sytuacji. Już przy pierwszej akcji był strzał w słupek i dobitka, przy drugiej gol, ale później wykonaliśmy dużą robotę, by zatrzymać przeciwnika. To bardziej zasługa Olympiakosu niż problem Jagiellonii. Byliśmy w stanie stworzyć wiele sytuacji i uważam, że niezasłużenie mieliśmy remis 1:1 aż do 84. minuty - powiedział Imanol Alguacil, trener Olympiakosu.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 08:19
Kultura i Rozrywka 08:10
Aktualności 08:00
Zdrowie 07:50
Sport 2026.09.16 23:06
Kryminalne 2026.09.16 17:00
Kultura i Rozrywka 2026.09.16 16:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji