Białystok Online

Sport

Siemieniec po meczu z Piastem: Trzeba wziąć się w garść

2026.03.14 19:53
Siemieniec po meczu z Piastem: Trzeba wziąć się w garść
Fot: Jagiellonia Białystok

Jagiellonia Białystok przegrała drugi ligowy mecz z rzędu i na zwycięstwo w PKO BP Ekstraklasie czeka już w sumie od pięciu kolejek. Adrian Siemieniec po domowym starciu z Piastem nie zamierzał zakłamywać rzeczywistości i otwarcie przyznał, że jego zespół znów zaprezentował się po prostu słabo.

- Gratulacje dla przeciwnika za zwycięstwo. Bardzo dziękuję naszym kibicom. Trzeba przyznać, że nie rozpieszczamy ich w ostatnim czasie, ale cały czas czuć ich wsparcie. Teraz trzeba jak najszybciej się im odwdzięczyć i dać im trochę radości w postaci zwycięstwa i punktów. Nie ma co pudrować rzeczywistości, to był słaby mecz w naszym wykonaniu. To, co mówiłem na konferencji przedmeczowej, się nie wydarzyło. Nie poprawiliśmy się i trzeba to wziąć na klatę. Tak w życiu i sporcie bywa. Dzisiaj po prostu trzeba wziąć się w garść, skupić się i poszukać przełamania. Gra się nam nie układa, widać, że zawodnikom brakuje pewności siebie. Musimy dobrze przygotować się do wtorkowego meczu, który jest dla nas pewnego rodzaju handicapem. Kolejka się nie odbywa, to będą jedyne dwa zespoły, które mogą zdobyć punkty. Możemy tym meczem wrócić na dobrą drogę i zakończyć później udanie okres przed przerwą na kadrę. Dzisiaj nie mam takiego odczucia, że byliśmy blisko punktów, mimo bramki w końcówce na 1:2 i powrotu do meczu. Wcześniej to spotkanie mogło być zamknięte, bo Piast miał sytuacje na 0:3 - w ten sposób konferencję prasową po starciu z Piastem rozpoczął Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii.

Opiekun Żółto-Czerwonych w sobotę zdecydował się na spore zmiany w wyjściowej jedenastce, na ławce rezerwowych zasiedli m.in. Afimico Pululu, Bartosz Mazurek czy Alex Pozo, ale nie pomogły one drużynie. Jagiellonia po raz drugi z rzędu zaprezentowała się naprawdę kiepsko.

- Początek nie był taki jak zawsze. Te początki zazwyczaj są intensywne, na połowie przeciwnika, a dzisiaj de facto było to w drugą stronę i to Piast był w tej roli, miał przewagę. Być może faktycznie było tak, że te zmiany w składzie spowodowały, iż nie mieliśmy rytmu i musieliśmy go łapać. Zawodnicy trochę jakby siebie szukali na boisku. Może też to wyjdzie, jak podsumuję swoje decyzje w trakcie analizy, ale przy wyborze składu myślę zawsze, że to będzie najlepsze dla drużyny. Szukałem rozwiązań w kontekście ostatniego meczu. Może większa konsekwencja byłaby lepszym rozwiązaniem i powtórzenie jedenastki z niewielkimi zmianami dałoby więcej plusów. Ale wiadomo, analiza wsteczna zawsze skuteczna, a ktoś musi podejmować decyzje. Ja je podejmuję i muszę się później z nich tłumaczyć - oznajmił szkoleniowiec Dumy Podlasia.

Rafał Żuk

Rafał Żuk

rafal.zuk@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas