"Chłoporobotnik i boa grzechotnik". Fascynujący zbiór w Galerii Arsenał

2018.03.28 17:13
Około 100 prac tworzy wystawę "Chłoporobotnik i boa grzechotnik", którą można oglądać w Galerii Arsenał. Pochodzą one zarówno z kolekcji Arsenału, jak i z wielu innych placówek, m.in. Muzeum Podlaskiego czy Muzeum Wojska.
"Chłoporobotnik i boa grzechotnik". Fascynujący zbiór w Galerii Arsenał
Fot: AD
Wystawa "Chłoporobotnik i boa grzechotnik"

Leon Tarasewicz, Sławomir Chudzik, Edward Dwurnik, Tadeusz Kantor, Benon Liberski, Jerzy Nowosielski, Jerzy Grygorczuk - to tylko kilku artystów, których prace można oglądać na wystawie. Niezwykłe jest to, że zestawione zostały w jednym miejscu - wypożyczono je z innych placówek, pochodzą też ze zbiorów prywatnych. Mieszają się tu motywy i techniki, żartobliwe w wymowie prace spotykają się z tymi poważnymi.

Chłoporobotnik w czterech odsłonach

"Prace, jak i wystawa, stawiają pytanie nie tylko o pochodzenie społeczne Polaków i procesy kształtujące współczesnych obywateli, ale także o odpowiedzialność sztuki i artysty za miejsce obywateli w trudnej genealogii polskiego społeczeństwa oraz o to, w jaki sposób czas 'pracuje' w sztuce" - pisze Ewa Tatar, kuratorka wystawy.

Jak informuje, wystawa składa się z czterech opowieści: o przedwojniu, o okresie tuż powojennym, o momencie ustanowienia nowoczesnej, mieszczańskiej kultury w Polsce i jej degradacji oraz o współczesności, czyli okresie po 1989 r.

"Każda część powtarza mniej więcej tę samą historię, ale z perspektywy innego czasu, czy to powstania prac, czy momentu historycznego, o którym opowiada. Każda zestawia to, co realistyczne; nastawione na modernizację i postęp, z tym, co romantyczne, często sentymentalne - gdyż związane ze światem, który przeminął" - uważa kuratorka.

"Chłoporobotnik i boa grzechotnik" to kolejna edycja wystawy prezentowanej w 2016 r. w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Tama wersja badała narzędzia awansu społecznego i miękka propagandę na przykładzie ilustrowanego czasopisma dla młodzieży i środków wiejskich "Nowa Wieś". Białostocka wystawa przygląda się kulturze rdzennej i akademickiej powstającej na Podlasiu - najmocniej zróżnicowanym etniczne i klasowo regionie przedwojennej Polski.

Są też prace z XIX w.

Zwiedzających wystawę wita gobelin "Żniwa", pochodzący ze zbiorów Muzeum Podlaskiego, który pokazywany jest po raz pierwszy. Kuratorka żartowała podczas oprowadzania po wystawie, że "przewietrzyła" pracę. W tej części ekspozycji znajdują się też m.in. obrazy jej ulubionych malarek - Heleny Tchórzewskiej i Danuty Leszczyńskiej. Obejrzeć można tu również wideo Ewy Polskiej - "Wizje i kpiny".

Po wejściu do pierwszej sali obejrzeć możemy najstarszy na wystawie obraz - "Lud polski" Jana Czesława Moniuszki - pochodzi z II połowy XIX w. Poniżej prezentowany jest fragment tapety - wycięty z rabowanych dworów. Znalazły się tu także dwa rysunki Mikołaja Sobczaka - "Pańszczyzna 1" i "Pańszczyzna 2", na których obejrzeć możemy czerpanie przyjemności seksualnej z przemocy fizycznej. Na wystawę udało się też wypożyczyć obrazy Juliusza Kossaka - "Farys" i Edwarda Rydza-Śmigłego - "Martwa natura z plecionym koszem", a także prace Tadeusza Kantora i Antoniego Fałata.

- Stanisław Baj to mój ulubiony artysta w tej sali - przyznawała Ewa Tatar. - Mieszkał pod Białą Podlaską, uprawiał ogród, a potem go uwieczniał. Nie tworzył zbyt dużo, nie komunikował się też za bardzo ze światem. Teraz rynkowo jest niedostępny.

Na wystawie prezentowany jest jego obraz "Portret Bazylego Albiczuka", który przypomina nieco twórczość Jacka Malczewskiego.

"Arbeit macht frei" utkane i głowy z plasteliny

Kolejna sala operuje bardziej "siermiężną" narracją. Jest tu i "Lenin" Stanisława Żywolewskiego (przypominający ikonę), i "Pochód pierwszomajowy" Doroty Łabanowskiej, i scenki z polichromowanego drewna, m.in. "Odbudowa kraju", "Pomoc wojskowa dla rolników", "Saperzy oczyszczają pole od min", i rzeźba nagiego Lenina, i plansza do gry o tematyce robotniczej. Na podłodze leżą resztki rzeźby przedstawiającej Małgorzatę Fornalską (na czole dostrzeżemy czerwoną gwiazdkę).

- Była patronką III Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku, która została zdjęta z piedestału. Kustosz Muzeum Historycznego - Piotr Niziołek - zachował resztki tej rzeźby i dlatego możemy je prezentować - opowiadała Ewa Tatar podczas oprowadzania kuratorskiego po wystawie.

Gdy przejdziemy do następnej sali, wkraczamy w "oniryczną" estetykę. Ściany są szczelnie pokryte obrazami. Wisi tu "On się zlisił" Edwarda Dwurnika - z dymkami przypominającymi komiks. Mamy też prace Benona Liberskiego - "Koksownia" i "Port Północy" (w głębi prezentowana jest "Huta Katowice"). Z kolei Antoni Szymaniuk uwiecznił postacie w maskach przeciwgazowych ("Uwaga! Promieniowanie").

Niepozorny wydaje się być niewielkich rozmiarów obraz "Dla babci Jadwigi" Andrzeja Szewczyka, który przypomina tapetę we wzorek w starym mieszkaniu. Naprzeciwko wejścia do sali wisi obraz Leona Tarasewicza. Nie jest to realne przedstawienie, ale czujemy, że to las. Obok prezentowany jest obraz Sławomira Chudzika.

W zaskakujący zestaw kuratorka umiejętnie wkomponowała też tkaniny dwuosnowowe - zarówno o tematyce codziennej, jak i propagandowej. Mamy więc utkany chleb, traktor i kwieciste wzory, ale też... więźniów tańczących pod napisem "Arbeit macht frei".

A na finał zobaczymy dwie ulepione z plasteliny głowy - w jedną trafiły widły, w drugą - kilof (to praca "Polish Gothic" Tomasza Mroza i Dominiki Olszowy). W ostatniej sali wiszą też m.in. rysunki Wilhelma Sasnala i obraz Jerzego Nowosielskiego przedstawiający Majakowskiego.

To oczywiście jedynie część prac ze 100 zgromadzonych na wystawie. Pochodzą one z kolekcji Galerii Arsenał, Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, Muzeum Wojska w Białymstoku, Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej, Muzeum Południowego Podlasia w Białej Podlaskiej, Zachęty Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie oraz ze zbiorów prywatnych. Warto na wystawę wracać, by odkrywać ją na nowo. Jest ona czynna do 19 kwietnia, a we wszystkie niedziele bez handlu można ją zwiedzać za darmo. Dodatkowo wstęp wolny obowiązuje też w czwartek. Galeria Arsenał czynna jest od wtorku do niedzieli w godz. 10.00-18.00.

Portal BiałystokOnline patronuje wydarzeniu.

Anna Dycha
anna.d@bialystokonline.pl

825 osób online
Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2024 BiałystokOnline Sp. z o.o.
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39