POLECAMY
Wystarczyło jedno popołudnie, by przekonać się, jak boleśnie weszły w życie nowe przepisy drogowe. Kierowca BMW pędzący trasą między Dubinami a Narwią stracił prawo jazdy na trzy miesiące. Powód? 155 km/h w miejscu, gdzie limit wynosił 90 km/h.
Do zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie, 13 marca. Hajnowska drogówka prowadziła rutynową kontrolę prędkości na drodze wojewódzkiej, gdy w ręczny miernik „wpadło” jadące z dużą prędkością BMW. Wynik był jednoznaczny: kierowca przekroczył dozwolony limit o 65 km/h. Nowelizacja przepisów, która weszła w życie 3 marca 2026 roku, przewiduje obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h nie tylko w terenie zabudowanym, ale również na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych poza obszarem zabudowanym. Finał spotkania z policjantami był dość kosztowny. Mieszkaniec powiatu hajnowskiego oprócz utraty prawa jazdy, otrzymał mandat w wysokości 2000 złotych, a na jego konto dopisano 14 punktów karnych. Dla wielu kierowców to surowe przypomnienie, że „bezpieczna prędkość” poza miastem ma teraz zupełnie inne znaczenie w świetle nowych regulacji.
Diana Rusiłowicz
24@bialystokonline.pl
Kultura i Rozrywka 14:00
Biznes 13:50
Aktualności 13:00
Praca 12:28
Sport 11:46
Drogówka 11:12
Turystyka 10:08
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji