Kapitalne tempo, cztery gole i wielkie emocje. Hit nie zawiódł

2024.04.26 22:59
Te osoby, które w piątkowy (26.04) wieczór postanowiły przyjść na stadion przy ul. Słonecznej, swojej decyzji nie mogły żałować. Jagiellonia strzeliła Pogoni dwa gole, ale Portowcy odpowiedzieli tym samym. W hicie padł zatem remis 2:2.
Kapitalne tempo, cztery gole i wielkie emocje. Hit nie zawiódł
Fot: Jagiellonia Białystok

"Grosik" znów nie miał litości

Jagiellonia w sezonie 2023/2024, choć spisuje się fantastycznie, zdążyła przegrać z Pogonią Szczecin już dwukrotnie. Bolesna była zwłaszcza niedawna porażka w półfinale Fortuna Pucharu Polski po dogrywce, dlatego w piątek (26.04) białostoccy kibice liczyli na to, że Żółto-Czerwoni zrewanżują się Portowcom za poniesione klęski i tym samym wykonają kolejny krok w kierunku mistrzowskiego tytułu.

Pierwszą groźną - i to naprawdę groźną - akcję w meczu przeprowadziła Duma Podlasia. W 3. minucie świetnym prostopadłym podaniem obsłużony został Hansen, który następnie dograł piłkę do znajdującego się w szesnastce Pululu, lecz ten w niezłej sytuacji niestety uderzył obok bramki. Po chwili napastnik Jagi ponownie miał okazję, by otworzyć wynik rywalizacji, ale po podaniu Marczuka 25-latkowi zabrakło centymetrów i próba przecięcia lotu futbolówki wślizgiem okazała się nieudana. Goście odpowiedzieli w 7. minucie, kiedy to do strzału doszedł Bichakhchyan, jednak uderzenie Ormianina zostało zablokowane.

Duma Podlasia w początkowej fazie spotkania wyglądała lepiej od Pogoni, ale to przyjezdni szybciej znaleźli sposób na zdobycie gola. Żółto-Czerwoni po własnym rzucie rożnym nadziali się bowiem na zabójczy kontratak. Bichakhchyan natychmiast uruchomił Kamila Grosickiego, a ten popędził, ile sił w nogach i w sytuacji sam na sam pokonał stojącego między słupkami Zlatana Alomerovicia, w efekcie czego po kwadransie zmagań gospodarze przegrywali z Portowcami 0:1.

Na szczęście stracona bramka nie podłamała Jagiellończyków. Już w 24. minucie wynik rywalizacji znów był remisowy, a to dlatego, że dobrze futbolówkę na 5. metr dograł Nene, a tam świetnie odnalazł się Afimico Pululu, który z najbliższej odległości zapakował piłkę do siatki, dzięki czemu fani Dumy Podlasia, zgromadzeni tym razem w liczbie ponad 19 tys. osób, mogli po raz pierwszy w piątkowy wieczór unieść ręce w geście triumfu.

Po trafieniu na 1:1 gra wyraźnie się uspokoiła. Oba zespoły chciały złapać oddech i czekały na wykonanie kolejnego ruchu, a ten nastąpił w 34. minucie. Wtedy to, po niekonwencjonalnym podaniu "Grosika", w znakomitej sytuacji znalazł się Koulouris, lecz napastnik Pogoni oddał strzał wprost w Alomerovicia, więc ten nie miał problemów z wykonaniem skutecznej interwencji. Jeżeli chodzi o Żółto-Czerwonych, to ci przed przerwą jeszcze dwukrotnie w poważniejszy sposób zagrozili bramce rywali. Najpierw uderzenie po krótkim słupku, aczkolwiek niecelne, zaprezentował Marczuk, po czym do główki doszedł Jesus Imaz. Hiszpan perfekcyjnie wykończył "ciasteczko" posłane przez Wdowika, w efekcie czego do szatni z korzystniejszym wynikiem udali się zawodnicy trenowani przez Siemieńca.

Marczuk mógł zostać bohaterem

Pierwszą odsłonę meczu lepiej zaczęli gospodarze, zaś drugą goście. Zaraz po wznowieniu rywalizacji przepięknym strzałem z pierwszej piłki popisał się Bichakhchyan, ale na szczęście wyborną paradę wykonał Alomerović i do remisu nie doszło, a po chwili białostockiego golkipera próbował zaskoczyć jeszcze Kamil Grosicki. Uderzenie reprezentanta Polski z rzutu wolnego okazało się jednak niecelne.

Białostoczanie odpowiedzieli w 54. minucie, ruszając z kontratakiem, ale niestety Żółto-Czerwoni przekombinowali w tej akcji i ostatecznie do strzału na bramkę Portowców nie doszło. Za moment główkował jeszcze Hansen, lecz i wtedy Cojocaru przy interwencji nie musiał się spocić, bo mocy w uderzeniu Norwega po prostu nie było.

Jagiellonia atakowała, choć i Pogoń szukała trafienia. Starania przyjezdnych zostały wynagrodzone w 57. minucie, kiedy to po centrze z rzutu rożnego - i sporym zamieszaniu w szesnastce - futbolówkę do białostockiej bramki zapakował Leo Borges. Przy remisie 2:2 w świetnej sytuacji znalazł się Nene, aczkolwiek gol nie padł, bo kapitalny wślizg wykonał jeden z defensorów gości, a później szczęścia, niestety też bezskutecznie, szukał Imaz.

W 69. minucie meczu Portowcy po raz trzeci pokonali Zlatana Alomerovicia, lecz bramka zdobyta przez Koulourisa nie została uznana, ponieważ Grek był na pozycji spalonej. W każdym razie pojedynek zrobił się bardzo otwarty. Oba zespoły szukały trafienia dającego zwycięstwo, choć mimo tego, że na boisku pojawiło się dużo miejsca, to kibice zgromadzeni na trybunach białostockiego stadionu więcej bramek już nie zobaczyli. Nie zobaczyli, a powinni, bo w ostatnich sekundach starcia w stuprocentowej sytuacji znalazł się Dominik Marczuk. Skrzydłowy Dumy Podlasia świetnie nawinął na zwód dwóch rywali, jednak w kluczowym momencie się pomylił. Marczuk, mając przed sobą tylko Cojocaru, posłał piłkę tuż obok słupka.

Jaga zremisowała zatem z Pogonią 2:2 i wiele wskazuje na to, że przewaga Żółto-Czerwonych nad pozostałymi drużynami z podium po 30. kolejce nieco zmaleje. Szkoda, bo zwycięstwo było naprawdę blisko.

Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin 2:2 (2:1)
Bramki: Afimico Pululu 24, Jesus Imaz 45 - Kamil Grosicki 15, Leo Borges 57

Jagiellonia Białystok: Zlatan Alomerović - Michal Sacek, Mateusz Skrzypczak, Adrian Dieguez, Bartłomiej Wdowik - Dominik Marczuk, Taras Romanczuk, Nene (84' Jarosław Kubicki), Jesus Imaz, Kristoffer Hansen (78' Jose Naranjo) - Afimico Pululu (84' Kaan Caliskaner)

Pogoń Szczecin: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist, Leo Borges, Mariusz Malec, Leonardo Koutris (75' Benedikt Zech) - Wahan Biczachczjan, Joao Gamboa, Kacper Smoliński (70' Adrian Przyborek), Fredrik Ulvestad, Kamil Grosicki (90' Marcel Wędrychowski) - Efthymis Koulouris

Żółte kartki: Taras Romanczuk, Adrian Dieguez, Michal Sacek (Jagiellonia Białystok) oraz Fredrik Ulvestad (Pogoń Szczecin).

Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl

1590 osób online
Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2024 BiałystokOnline Sp. z o.o.
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39