POLECAMY
Duma Podlasia już od pięciu spotkań nie potrafi odnieść ligowego zwycięstwa. W sobotę (14.03) Białostoczanie przegrali u siebie z Piastem Gliwice i niestety przegrali w pełni zasłużenie. Drużyna Daniela Myśliwca wygrała na Chorten Arenie 2:1.
Trener zaryzykował Adrian Siemieniec układając wyjściową jedenastkę na domowy mecz z Piastem, zszokował. Szkoleniowiec Dumy Podlasia posadził bowiem na ławce rezerwowych Pelmarda, Pozo, Mazurka oraz Pululu, a dał szansę gry takim piłkarzom, jak: Kobayashi, Drachal, Bazdar czy Montoia. Żółto-Czerwoni, mimo bardzo eksperymentalnego składu, już w 9. minucie znaleźli sposób na defensywę rywala i Bartłomiej Wdowik, występujący w sobotnie popołudnie nietypowo na prawym skrzydle, pokonał Karola Szymańskiego, ale był to sposób niezgodny z przepisami, gdyż wypożyczony z Bragi zawodnik zapakował futbolówkę do siatki, będąc na ewidentnym spalonym. Następnie nieco więcej do powiedzenia miał Piast, a obronie Dumy Podlasia zagroził zwłaszcza dobrze znany białostockiej publiczności Jakub Lewicki, którego centrostrzał omal nie wpadł za "kołnierz" Abramowicza. Potem niecelnie główkował Rivas, po czym dośrodkowanie Lokilo na dalszym słupku zamknął Hugo Vallejo i Piast od 21. minuty prowadził w stolicy Podlasia 1:0. Od tego momentu gospodarze przycisnęli nieco mocniej. Z niezłej pozycji strzelał Bazdar, ale jego próba została zablokowana przez jednego z obrońców, a w 29. minucie koronkową akcję Jagiellonii kiepskim uderzeniem z dystansu zwieńczył Drachal. Duma Podlasia zaczęła w każdym razie grać odrobinę szybciej, podopieczni Siemieńca w końcu nabrali wiary we własne umiejętności, czego efektem był ładny gol Drachala od poprzeczki strzelony w 35. minucie. Niestety ostatecznie trafienie to nie zostało uznane, gdyż asystujący Samed Bazdar był w tej akcji na spalonym. Pod koniec pierwszej połowy celnym strzałem popisał się jeszcze Jesus Imaz, to samo uczynili też Bartłomiej Wdowik oraz Norbert Wojtuszek, lecz do zmiany rezultatu nie doszło. Maszyna Siemieńca wciąż szwankuje Na drugą połowę nie wyszli już Wdowik oraz Wojtuszek, a ich miejsce zajęli Nahuel i Pozo. Czy zmiany te odmieniły oblicze Jagiellonii? Otóż niekoniecznie. Żółto-Czerwoni nadal nie potrafili doprowadzić do wyrównania, zaś Piast groźnie odpowiadał, kontratakując. Niebezpieczne uderzenie oddał m.in. Felix, ale dobra interwencja Abramowicza sprawiła, że goście z tej sytuacji mieli tylko rzut rożny. W 55. minucie Nahuel zmarnował rzut wolny z okolicy 20. metra, a za moment Adrian Siemieniec zdecydował się na kolejne kadrowe roszady i za Drachala oraz Bazdara pojawili się Mazurek, a także Pululu. Mimo tego, że trener gospodarzy posłał do boju wszystkie swoje najmocniejsze działa, to bliżej zdobycia gola byli przyjezdni. Najpierw bliski szczęścia był Sanca, a za moment bardzo groźnie strzelał Dziczek. Piast się nie poddawał i w 67. minucie dopiął swego. W indywidualnej szarży show dał bowiem Hugo Vallejo, który strzałem po bliższym słupku podwyższył prowadzenie gości na 2:0 i tym samym skompletował dublet. Po raz kolejny w ostatnim czasie białostockiej drużynie nie pomógł Abramowicz, który takiego gola puścić nie powinien. Druga bramka wyraźnie obudziła Jagiellończyków, którzy od razu ruszyli do przodu. Najpierw potężną bombę posłał z dystansu Vital, ale kapitalną paradę zaprezentował Szymański, po czym działo się w drugim polu karnym, gdzie słupek obił Lewicki, a dobitkę Leśniaka kapitalnie obronił Abramowicz, rehabilitując się tym samym za gola na 2:0. Ostatnie minuty meczu to już rozpaczliwa pogoń za wynikiem gospodarzy i dobra gra w defensywie gości. Mimo tego, że Piast wyglądał na murawie bardzo pewnie, to jednak Jaga złapała z rywalem kontakt, ponieważ świetnym strzałem z pierwszej piłki z dystansu, po którym futbolówka obiła słupek i wpadła do siatki, popisał się Jesus Imaz. Niestety w samej końcówce Duma Podlasia nie była już w stanie po raz drugi pokonać Szymańskiego, dlatego piękny gol Hiszpana niczego nie zmienił. Jagiellonia i tak przegrała sobotni pojedynek, w efekcie czego szanse Białostoczan na mistrzowski tytuł znów wyraźnie zmalały. Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice 1:2 (0:1) Bramki: Jesus Imaz 82 - Hugo Vallejo 21, 67 Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek (46' Alejandro Pozo), Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Bartłomiej Wdowik (46' Nahuel Leiva), Taras Romanczuk, Dawid Drachal (55' Bartosz Mazurek), Jesus Imaz, Kajetan Szmyt (79' Zachary Zalewski) - Samed Bazdar (55' Afimico Pululu) Piast Gliwice: Karol Szymański - Emmanuel Twumasi (46' Filip Borowski), Juande Rivas, Igor Drapiński, Jakub Lewicki - Jason Lokilo (59' Oskar Leśniak), Grzegorz Tomasiewicz (75' Michał Chrapek), Patryk Dziczek, Jorge Felix (60' Leandro Sanca), Hugo Vallejo - Gierman Barkowskij (72' Adrián Dalmau) Żółte kartki: Igor Drapiński, Juande Rivas i Jakub Lewicki (Piast Gliwice). Liczba kibiców: 16 580
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 16:54
Sport 09:00
Aktualności 2026.03.13 18:40
Aktualności 2026.03.13 16:30
Aktualności 2026.03.13 14:30
Biznes 2026.03.13 14:00
Kulinaria 2026.03.13 13:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji