POLECAMY
Już w piątek (30.01) wznowione zostaną rozgrywki PKO BP Ekstraklasy. Duma Podlasia swój pojedynek stoczy w sobotę (31.01) i od razu Żółto-Czerwoni staną przed bardzo trudnym zadaniem. Białostoczanie w 19. serii zmagań zmierzą się bowiem w Łodzi z przebogatym Widzewem.
Finansowe dwa światy Widzew Łódź w zimowym okienku zapłacił za ściągnięcie nowych zawodników ponad 13 mln euro. To prawdopodobnie więcej niż Jagiellonia wydała na transfery w całym XXI wieku. Łodzianie pozyskali w ostatnich tygodniach takich piłkarzy, jak: Osman Bukari, Christopher Cheng, Bartłomiej Drągowski, Emil Kornvig, Carlos Isaac Munoz oraz Przemysław Wiśniewski, a przecież i latem ekipa rozgrywająca swoje mecze na stadionie przy al. marsz. Józefa Piłsudskiego na rynku transferowym szalała. Widzew pokazał, że zakontraktowanie aktualnych reprezentantów Polski nie jest dla tego klubu żadnym problemem, podobnie zresztą jak wydanie kwot rzędu 4-5 mln euro na jednego zawodnika. Tymczasem transferowy rekord Dumy Podlasia od kilku lat wciąż wynosi skromne 600 tys. euro za Ognjena Mudrinskiego, który okazał się ogromnym niewypałem. Widzimy zatem, że w sobotę na boisku spotkają się dwa światy. Jaga stawia na powolny rozwój, ściągając często piłkarzy za darmo czy po przejściach, którzy potrzebują tzw. "odgruzowania", zaś Widzew, za sprawą miliardera Roberta Dobrzyckiego, oczekuje sukcesu na tu i teraz, inwestując w drużynę niewyobrażalne jak na polskie warunki pieniądze. Który model zarządzania okaże się w sobotę górą? Czas pokaże. W każdym razie dobrze, że Jagiellonia mierzy się z Łodzianami już w pierwszej wiosennej kolejce, bo istnieje szansa, że zgranie w Widzewie nie będzie jeszcze na najwyższym możliwym poziomie. Start wiosny pod znakiem zapytania Kłopotem najbliższego rywala Jagiellonii może być zgranie i zrozumienie, ale i Białostoczanie mają swoje problemy. Na ten moment wydaje się, że kadra Żółto-Czerwonych będzie słabsza niż jesienią, a na dodatek podopieczni Adriana Siemieńca nie rozegrali zaplanowanej liczby sparingów. Deszczowa pogoda w Belek sprawiła, że pojedynek z NK Maribor został odwołany, a starcie z FK Cukaricki trwało tylko 45 minut. Mecz ten Jagiellończycy wygrali 3:0, a w pozostałych meczach kontrolnych zanotowali remis (1:1 z CSKA 1948 Sofia) oraz porażkę (1:4 z LASK Linz). Z kolei Widzew podczas zimowych przygotowań zaliczył bilans na poziomie 2 zwycięstw i 2 remisów. Łodzianie okazali się lepsi od takich ekip, jak Paks (2:1) oraz Banik Ostrawa (3:2), zaś wynikami 1:1 zakończyły się potyczki z Universitateą Cluj oraz Zagłębiem Lubin. Mecz Widzew - Jaga powinien rozpocząć się w sobotę o godz. 17.30. Powinien, ale czy faktycznie się rozpocznie? Zobaczymy. Wiele spotkań zagrożonych jest z powodu bardzo dużego mrozu i niewykluczone, że nie wszystkie mecze 19. serii zmagań dojdą do skutku. W Łodzi w momencie rozgrywania starcia ma być ok. -13°C, a temperatura odczuwalna może wynosić nawet poniżej -20°C. Przypomnijmy, że jesienią Jaga pokonała na Chorten Arenie Widzew 3:2, a potyczka ta miała niesamowity przebieg. Jeszcze w 90. minucie to goście prowadzili 2:1, ale gole Imaza i Pululu w doliczonym czasie gry sprawiły, że wszystkie punkty zostały w stolicy Podlasia.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 10:39
Aktualności 10:20
Sport 09:35
Kultura i Rozrywka 09:00
Biznes 08:10
Dom 08:00
Aktualności 08:00
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji