Białystok Online

Kryminalne

Podawał się za generała z Jemenu. Podlasianka straciła ponad 265 tys. zł

2026.09.14 11:30
Podawał się za generała z Jemenu. Podlasianka straciła ponad 265 tys. zł
Fot: Podlaska Policja

Zaczęło się od niewinnego zaproszenia do znajomych na portalu społecznościowym. Mężczyzna przedstawił się jako generał przebywający na misji w Jemenie. W krótkim czasie zdobył zaufanie kobiety, opowiadając jej o swoim życiu, trudnej sytuacji osobistej i problemach związanych z pobytem na misji.

Internetowa znajomość przerodziła się w oszustwo

Mężczyzna zaprosił kobietę z woj. podlaskiego do znajomych w mediach społecznościowych. Po zaakceptowaniu zaproszenia rozpoczęli korespondencję. Rozmowy szybko stały się coraz bardziej osobiste. Kobieta przesłała mu również swoje zdjęcie. Jej rozmówca twierdził, że jest generałem przebywającym na misji w Jemenie. Opowiadał o warunkach, w jakich przyszło mu służyć, a także o swojej trudnej sytuacji osobistej. W ten sposób wzbudził u kobiety współczucie i stopniowo zdobywał jej zaufanie.

Jak donosi białostocka policja, po około miesiącu mężczyzna poinformował ją, że chce wrócić do Polski. Zanim jednak miał rozpocząć podróż, zamierzał wysłać do kraju przesyłkę z pieniędzmi. Tłumaczył, że nie ma w Polsce żadnych członków rodziny, którzy mogliby ją odebrać, dlatego poprosił o pomoc właśnie kobietę.

Przekonywał, że paczka zostanie wysłana specjalnym wojskowym kurierem. Jednocześnie poprosił o zachowanie całej sprawy w tajemnicy. Nieświadoma zagrożenia kobieta przekazała mu dane potrzebne do nadania przesyłki. Wkrótce zaczęła otrzymywać wiadomości dotyczące jej transportu.

Najpierw „depozyt frontowy”, później kolejne opłaty

W pewnym momencie kobieta została poinformowana, że aby przesyłka mogła zostać dostarczona, musi opłacić tak zwany „depozyt frontowy”. Uwierzyła w tę historię i wykonała przelew na wskazany rachunek bankowy.

Na tym oszustwo się nie skończyło. Mężczyzna zaczął żądać kolejnych wpłat, za każdym razem podając nowy powód. Kobieta wykonywała przelewy za pośrednictwem poczty, a także nadawała paczki na wskazaną polską skrytkę pocztową. W przesyłkach umieszczała własne pieniądze w określonych przez niego kwotach. Oszust przekonywał, że kolejne środki są potrzebne między innymi na ubezpieczenie wojskowej przesyłki oraz inne opłaty związane z jej dostarczeniem.

Cały czas zapewniał kobietę, że paczka jest już w drodze i wkrótce do niej trafi. Aby potwierdzać wykonanie kolejnych poleceń, kobieta przesyłała mu zdjęcia potwierdzeń płatności oraz dowody nadania przesyłek.

Zorientowała się, gdy zabrakło jej pieniędzy

Schemat powtarzał się – po jednej opłacie pojawiała się kolejna. Mężczyzna konsekwentnie podtrzymywał swoją historię i przekonywał kobietę, że są to jedynie niezbędne koszty związane z dostarczeniem przesyłki.

Kobieta przekazywała więc kolejne oszczędności. Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy mężczyzna zażądał następnej wpłaty, a ona zdała sobie sprawę, że nie ma już pieniędzy, które mogłaby mu przekazać. Wtedy porozmawiała z synem. To właśnie podczas tej rozmowy zaczęła rozumieć, że padła ofiarą oszustwa, a historia o generale, misji w Jemenie i wojskowej przesyłce była najprawdopodobniej od początku fikcją. Łącznie kobieta straciła ponad 265 tysięcy złotych.

Przypadek ten pokazuje, jak oszuści wykorzystują emocje i zaufanie swoich ofiar. Często najpierw budują relację, wzbudzają współczucie i poczucie bliskości, a dopiero później pojawiają się prośby o pieniądze.

Agnieszka Nowak

Agnieszka Nowak

24@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas