POLECAMY
Pomoc nadeszła w porę, bo mężczyzna nie był w stanie wydostać się o własnych siłach na zewnątrz, a na rękach trzymał jeszcze wystraszonego kota. Policjanci ewakuowali poszkodowanego i zwierzę z płonącego budynku w centrum miasta.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę (21.03), tuż po godz. 3.00 rano. Wówczas dyżurny białostockiej komendy otrzymał zgłoszenie o pożarze domu jednorodzinnego w centrum miasta. Z przekazanych informacji wynikało, że pali się drewniany budynek i część osób, która tam mieszkała już go opuściła. Pierwsi na miejsce przyjechali policjanci z białostockiej patrolówki, którzy zastali przed płonącym budynkiem 7 osób. Były to dwie rodziny, które mieszkały w tym domu. Jedna z osób poinformowała policjantów, że na poddaszu został mężczyzna, który szukał swojego kota. Mundurowi natychmiast weszli do płonącego budynku. Na poddaszu, gdzie był ogrom dymu, znaleźli mężczyznę wraz z kotem na rękach. Słaniał się na nogach i miał problemy z oddychaniem. Policjanci pomogli mężczyźnie i zwierzęciu wydostać się na zewnątrz.
Paulina Górska
paulina.gorska@bialystokonline.pl
Sport 2026.06.14 18:02
Sport 2026.06.14 14:21
Sport 2026.06.14 12:01
Sport 2026.06.14 09:08
Sport 2026.06.13 17:38
Drogówka 2026.06.13 17:26
Drogówka 2026.06.12 18:10
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji