POLECAMY
Cała 28. kolejka PKO BP Ekstraklasy rozgrywana jest w grobowej atmosferze, a wszystko z powodu śmierci Jacka Magiery, asystenta Jana Urbana w reprezentacji Polski i byłego trenera m.in. Śląska Wrocław czy Legii Warszawa. Wydarzenia z piątkowego (10.04) poranka skomentowała już cała piłkarska Polska, skomentował je też Adrian Siemieniec.
- Chciałbym odnieść się do tego, co się dzisiaj wydarzyło. Konferencja jest do tego najlepszym przekaźnikiem. W imieniu klubu i swoim składam najszczersze wyrazy współczucia nam wszystkim, ale oczywiście szczególnie rodzinie, najbliższym, przyjaciołom oraz wszystkim, dla których śp. trener Jacek Magiera był bliski. Dla mnie osobiście był bardzo bliski, to jest dla mnie niesłychanie trudny moment. Mam poczucie dużej niesprawiedliwości. Żadne słowa nie oddadzą tego, jak wszyscy się czujemy, a już z pewnością tego, jak czują się najbliżsi śp. trenera Magiery. Żegnaj Jacku, spoczywaj w pokoju - w ten sposób konferencję prasową po wyjazdowym meczu z Koroną rozpoczął Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii. W dalszej części wypowiedzi opiekun Żółto-Czerwonych odniósł się również do samego spotkania rozgrywanego w piątkowy wieczór w Kielcach. - Jako trener muszę jeszcze poczekać na zwycięstwo w Kielcach. Liczyłem na to, że to będzie dzisiaj, ale nie zrobiliśmy tego. Za nami bardzo trudne spotkanie. Myślę, że oceniamy dzisiejszy wynik przez pryzmat tego, że ostatnio nie wygrywamy. Myślę, że gdyby wyniki w meczach przed spotkaniami z Lechem czy Koroną były lepsze, to inaczej spojrzelibyśmy na te punkty. Tu zawsze są bardzo trudne spotkania, takie też było dzisiejsze. Dużo pojedynków, intensywności, trzeba było zostawić na boisku dużo determinacji, żeby wywieźć stąd chociaż punkt. Czegoś zabrakło do zwycięstwa. Ten mecz miał różne fazy. Korona miała swój lepszy moment, potem spotkanie się wyrównało, później my mieliśmy swój moment. Zabrakło nam wykorzystania sytuacji, może trochę decyzji o strzale, a czasami może wepchnięcia piłki, nawet prostszymi środkami, przepchania czegoś. Czasami tak jest w piłce, że nie układa się to tak, jakbyś tego oczekiwał. Widocznie musimy pracować jeszcze więcej na to, żeby wygrać. Z takim nastawieniem wrócimy do zajęć i przygotowań do meczu w Gdyni - oznajmił 34-latek. Głos po spotkaniu tradycyjnie zabrał także szkoleniowiec gospodarzy. - Mam trochę mieszane uczucia, jest trochę niedosytu z naszej strony. Różne mecze remisowe się przeżywało, ale uważam, że zrobiliśmy dzisiaj więcej ku temu, by zainkasować 3 punkty. 21 strzałów, w tym 5 celnych - to pokazuje, że byliśmy stroną dominującą wbrew posiadaniu piłki. To był nasz dobry mecz, jeden z lepszych na wiosnę, może nawet najlepszy. Było dużo dobrego, dobry pressing, odrzucenie Jagi od naszego pola karnego, zmuszenie do gry długą piłką, czego Jaga nie lubi. Zabrakło kropki nad "i", czyli tego, co w piłce jest najważniejsze. Szkoda, ale myślę, że minuty niezłej gry są dobrym znakiem na przyszłość - powiedział Jacek Zieliński trener Korony Kielce.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl
Sport 07:53
Sport 2026.04.10 22:32
Aktualności 2026.04.10 17:50
Kultura i Rozrywka 2026.04.10 16:00
Aktualności 2026.04.10 15:40
Kulinaria 2026.04.10 14:00
Turystyka 2026.04.10 13:40
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji